Bidon do szkoły — nasi ulubieńcy

Już za chwileczkę, już za momencik zacznie się wrzesień i my rodzice będziemy mogli odetchnąć, gdyż odpowiadanie na wszelkie trudne pytania, rozwiązywanie konfliktów i przekonywanie dzieci, że warto się uczyć, znowu spadnie na nauczycieli! My z kolei powrócimy do jedzenia śniadań o nieludzkiej porze i obmyślania zawartości śniadaniówek. Pamiętajcie o tym, że tymi obowiązkami warto się podzielić, by nie obciążać porankami, tylko jednego rodzica. U nas na przykład jeden rodzic odpowiada za zawartość śniadaniówek (Michał), a drugi napełnia bidony wodą (ja).

Bidonami w zasadzie zajmuje się już zawodowo, gdyż całe upalne wakacje zleciały mi na korzystaniu z bidonów — nalewałam wodę, sprawdzałam, czy przeciekają, kazałam dzieciom z nich pić, a na koniec myłam, i tak w kółko. Dzięki mojemu poświęceniu mam więc specjalny wpis o bidonach, które polubiliśmy najbardziej i, które polecamy innym! Dlatego, jeśli szukacie sprawdzonych bidonów, to koniecznie zobaczcie, które sprawdziły się u nas!

Contigo Swish – mój faworyt

bidon

O tym, że Contigo ma najlepsze bidony, słyszałam wielokrotnie, ale dopiero w tym roku przekonałam się o tym osobiście. Bidon Contigo Swish towarzyszył mi przez całe wakacje i zakochałam się w nim na zabój. Moim zdaniem jest to świetny produkt dla dzieci, które mają problemy z zamykaniem czy zakręcaniem bidonu i zdarza się wracać im ze szkoły z mokrym plecakiem. Contigo Swish otwiera się przy pomocy przycisku i jest on otwarty tak długo, jak długo naciskamy przycisk. Jeśli go puszczamy, to bidon się zamyka (i jest w 100% szczelny). Ustnik jest wygodny zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Jeśli miałabym się doszukiwać wad, to moim zdaniem nie jest to bidon dla małych dzieci, które nie potrafią skoordynować wciskania przycisku z piciem. Czteroletnia Hela nie zawsze potrafi sobie z nim poradzić, ale dla dzieci szkolnych jest genialny.

Jestem też wielką fanką tego bidonu ze względów wizualnych — bardzo fajnie zestawione kolory, prosty kształt i silikonowy spód, który nie tylko ładnie wygląda, ale i chroni bidon przed obtłuczeniem. Bidon można myć w zmywarce, a jego pojemność to 500 ml! Jedynym minusem jest cena, gdyż trzeba za niego zapłacić 85 zł, ale moim zdaniem wart jest tych pieniędzy (pod warunkiem, że nie zostanie zgubiony). Dostępny jest w kilku wersjach kolorystycznych w sklepie Mama Gama.

Sportowy bidon Skip Hop – ulubieniec Lili

bidon

Gdy Lila w tym roku kolekcjonowała szkolną wyprawkę, to z szuflady z bidonami bez wahania wzięła sportowy bidon Skip Hop. Bardzo go lubi głównie ze względu na wzornictwo, chociaż jak mówi, jest on nie tylko najpiękniejszy, ale najlepiej z niego smakuje woda! Bidon jest trochę mniejszy od Contigo, bo jego pojemność wynosi 414 ml, ale spokojnie wystarczy dla dziecka. Bidon ma nieduży silikonowy ustnik, więc nie ma obaw, że dziecko straci zęby, kiedy podczas picia koleżanka z klasy na niego wpadnie. Zamknięty bidon jest szczelny, ale gdyby zdarzyło się, że bidon zostanie wrzucony do plecaka bez zamknięcia, to oczywiście plecak będzie mokry.

Dla młodszych dzieci te bidony są na pewno atrakcyjne wizualnie — bidon można kupić w kilku wersjach kolorystycznych z różnymi zwierzątkami z serii ZOO Skip Hop. Można myć go w zmywarce, chociaż warto uważać, bo czasem zdarza się, że nadruki na bidonach Skip Hop się ścierają (u nas się to jeszcze nie zdarzyło). Cena tego bidonu to 49 zł. Można go kupić między innymi w sklepie Fabryka Wafelków, gdzie obecnie trwa promocja -10% na te bidony.

Termobutelka Pura Kiki – wybór Franka

Termobutelka Pura Kiki to nie tyle bidon, ile butelka, która może służyć zarówno niemowlakom, jak i dorosłym. W opcji szkolnej może być bidonem ze sportowym ustnikiem lub bidonem z rurką. My używamy przede wszystkim tego sportowego ustnika. Butelka jest wykonana ze stali nierdzewnej – materiału antybakteryjnego, nietłukącego, wolnego od wszelkich szkodliwych substancji, więc dla niektórych będzie znacznie lepszą opcją niż bidon plastikowy.

Butelka Pura Kiki, utrzymuje temperaturę napoju przez kilka godzin, więc na pewno spodoba się tym, którzy dzieciom do szkoły dają ciepłą herbatę czy kakao. Jeśli chodzi o szczelność, to przy prawidłowym używaniu bidon jest szczelny, lecz jeśli silikonowy ustnik nie zostanie prawidłowo zamknięty, to woda będzie z niego wyciekać. Nie jest to więc najlepsze rozwiązanie dla dzieci roztrzepanych i niezbyt skupionych na przyziemnych sprawach. Choć z drugiej strony jest to ulubiony bidon Franka i jeszcze się nie zdarzyło, by zalał sobie przy jego pomocy plecak.

Termobutelkę można myć w zmywarce, ma ona pojemność 260 ml. Nie jest tania, bo z ustnikiem sportowym kosztuje 119 zł. Warto jednak pamiętać, że po dokupieniu innych końcówek (smoczek, rurka, niekapek) ta butelka zupełnie zmienia swoje zastosowanie, więc może służyć całej rodzinie przez lata. Bidon można kupić z silikonowymi nakładkami w różnych kolorach. Jeśli zależy wam na bidonie o większej pojemności, to Pura Kiki występuje też w wersji 650 ml! Pełna gama produktów Pura Kiki dostępna jest w sklepie Mama Gama.

Bidony ze słomką OXO – ulubione bidony Heli

bidon

OXO to amerykańska marka, której produkty pojawiły się w Polsce w tym roku. Bidony Oxo trafiły w nasze ręce przed wakacjami i dość szybko stały się ulubionymi bidonami Heli. Oxo ma w swojej ofercie dwa modele bidonów — ze słomką o mniejszej i większej średnicy. Bidon z węższą słomką (po prawej) przeznaczony jest dla dzieci od 9 miesiąca życia i można go kupić w dwóch rozmiarach (200 ml i 325 ml). Mają one ergonomiczny kształt, łatwo jest je chwycić i są szczelne. Jeśli więc nie zapomnicie o tym, by dobrze je zamknąć, to nic z nich się nie wyleje. Bidon z szerszą słomką (po lewej) przeznaczony jest dla dzieci starszych (od 2. roku życia) i występuje w jednym rozmiarze (350 ml). Ten bidon jest również wygodny w użyciu i szczelny oraz ma specjalny uchwyt, dzięki czemu młodszym dzieciom jest go łatwiej nosić.

Hela zakochała się w tym bidonie dla starszaków i targała go ze sobą przez całe wakacje. W związku z tym udało nam się sprawdzić jego szczelność (nigdy nie przeciekł) oraz łatwość czyszczenia (myję go bez problemów w zmywarce). Bidony Oxo można kupić między innymi w sklepie Mama Gama, gdzie kosztują 32 zł (bidon dla młodszych dzieci) i 39 zł (bidon dla starszaków). Występują w różnych wersjach kolorystycznych, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Ja je polecam również dlatego, że nie kosztują majątku, a potrafią znieść naprawdę wiele!

Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)


Podobał Ci się mój wpis? Poleć go znajomym :)

JEŚLI CHCECIE WIEDZIEĆ, CO POLECAM DO ŻŁOBKA, PRZEDSZKOLA I SZKOŁY, TO ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA POZOSTAŁYCH WPISÓW Z CYKLU „WITAJ SZKOŁO, PRZEDSZKOLE, ŻŁOBKU”.