Idealny gadżet dla rodziców – ekspres do kawy 4Swiss Roma A10 Home

Ekspres do kawy pojawił się w naszym domu razem… z dziećmi. Właśnie tak! Wcześniej piliśmy kawę głównie w pracy i nie mieliśmy jakiejś ogromnej chęci na nią w domu. No ale wiecie, jak to jest z dziećmi, po pierwsze raczej na początku przynajmniej jeden rodzic do pracy nie chodzi, a weekend przestaje kojarzyć się z wysypianiem i leniuchowaniem. Wtedy właśnie poczuliśmy, że bez ekspresu ani rusz, dlatego uważam, że ekspres do kawy to jednak często element wyprawki dla noworodka, niezwykle istotny dla rodziców ;)

Nasze kawowe początki

Pierwszy ekspres, który pojawił się w naszym domu, był ekspresem kapsułkowym. Wtedy wydawał mi się rozwiązaniem idealnym – wystarczy włożyć kapsułkę, dolać wodę i wcisnąć przycisk. Jednak dość szybko okazało się, że taki ekspres to dla nas za mało. Chcieliśmy mieć zdecydowanie większą autonomię jeśli chodzi o wybór ziaren i rodzaj kawy, nie bez znaczenia był też fakt, że kawa z ekspresu kapsułkowego jest droga. I to był moment, w którym w naszym życiu pojawił się ekspres ciśnieniowy!

ekspres roma a10

Po tylu latach nie wyobrażam sobie, żeby w domu nie było ekspresu. Nie mamy mikrofalówki i zupełnie za nią nie tęsknimy, kilku miesięcy temu popsuł nam się piekarnik i jakoś nikt nie ma głowy do tego, żeby się tym zająć. Ale ekspres? Jestem pewna, że wytrzymalibyśmy bez niego góra tydzień!

Ekspress do kawy 4Swiss Roma A10 Home

Od kilku miesięcy korzystamy z domowego ekspresu ciśnieniowego 4Swiss Roma A10, a ponieważ jestem z niego bardzo zadowolona, to chciałam się podzielić moją opinią na jego temat oraz ZNIŻKĄ dla moich czytelniczek i czytelników na zakup tego ekspresu (szczegóły na dole). Jeśli zastanawiacie się nad kupnem ekspresu do kawy, to koniecznie weźcie pod uwagę 4Swiss!

ekspres roma a10

Dlaczego ekspres Roma A10 Home przypadł nam do gustu?

Oczywiście przy wyborze ekspresu nie powinniśmy się kierować jego wyglądem, bo jednak dużo ważniejsze jest to, jaką kawę robi, ale umówmy się – ekspres będzie przez najbliższe lata stał na waszym blacie kuchennym, będzie jedną z pierwszych rzeczy, jaka będzie się rzucać w oczy po wejściu do kuchni, więc wygląd MA ZNACZENIE. 4Swiss Roma A10 Home jest wizualnie bardzo przyjemny, można go spokojnie wyeksponować na jakimś godnym miejscu na blacie. A ponieważ można go kupić w dwóch wersjach kolorystycznych (białej i czarnej), to można go sobie dobrać tak, by komponował się w tej kuchni idealnie!

Bardzo istotne jest dla mnie to, jak łatwo robi się w ekspresie kawę. Czy wstając półprzytomna z samego rana, jestem w stanie, bez wysiłku intelektualnego czy fizycznego, zrobić sobie dokładnie taką kawę, na jaką mam ochotę? W tej kwestii Roma A10 Home idealnie spełnia moje wymagania. Wystarczy dwa razy dotknąć ekranu i kawa gotowa. Oczywiście pod warunkiem, że nie będzie to ten poranek, kiedy trzeba wyrzucić fusy, dolać wodę i w ogóle zrobić cały serwis ekspresu ;)

ekspres roma a10

Na ekranie dotykowym możemy wybrać jedną z czterech kaw – espresso, americano, latte i cappuccino. Nie znaczy to jednak, że nie zrobimy w niej flat white, lungo czy macchiato!

Ja akurat nie jestem fanką czarnej kawy, więc ani espresso, ani americano nie piłam. Mogę się jedynie powołać na opinię Michała, który nie pije kawy z mlekiem. Dzięki temu, że ciśnienie ma dużą moc (19 barów), to na powierzchni espresso tworzy się delikatna pianka, a sama kawa jest bardzo esencjonalna.

4Swiss Roma A10 Home ma osobne dysze do kawy, wody i mleka, co nie jest standardem w domowych ekspresach ciśnieniowych. Dzięki temu kawa americano jest dokładnie taka, jak powinna być – do mocnego espresso dolewana jest czysta, gorąca woda, co sprawia, że kawa jest bardziej aromatyczna. Zazwyczaj w domowych ekspresach cała woda przelewana jest przez zmieloną kawę, czyli zamiast kawy americano dostajemy kawę lungo.

A teraz czas na to, co tygryski lubią najbardziej, czyli kawy z mlekiem! Powiem szczerze, zazwyczaj najsłabszym elementem ekspresu jest spienianie mleka – pojemniki, które się łamią, przestają działać i wypadają z nich jakieś elementy to historie rodem z domu naszego i naszych przyjaciół. Dlatego, kiedy zobaczyłam, że 4Swiss Roma A10 Home, ma elegancki termos na mleko, który nie wygląda, jak coś, co się połamie, to byłam pod wrażeniem!

Jest to o tyle wspaniałe rozwiązanie, że codziennie rano trwa u nas walka o mleko i często okazuje się, że zabrakło go właśnie dla mnie. Dzięki termosowi mam swoje własne mleko, które stoi sobie w lodówce w termosie i żadnemu z dzieci nie przyjdzie do głowy, żeby odlewać sobie z niego mleko. O!

Dużym plusem jest to, że w Romie te wszystkie tajne konstrukcje do spieniania mleka są częścią ekspresu, a nie termosu na mleko. I chwała im za to, bo statystycznie rzecz biorąc, zapewne częściej na podłogę w kuchni upada pojemnik na mleko, a nie cały, wielki ekspres. Z ekspresu wystaje długa plastikowa rurka, którą można włożyć albo do tego superowego termosu, albo do butelki z mlekiem. I jest to naprawdę coś genialnego.

W Romie A10 mamy dwie mleczne kawy ustawione domyślnie – cappuccino i latte. Obie wychodzą świetnie, jeśli ktoś lubi takie kawy. Ja mam taki problem, że przez zepsuty spieniacz w poprzednim ekspresie odzwyczaiłam się w ogóle od picia kawy z mocno spienionym mlekiem, bo po prostu sama je sobie dolewałam do dużej, bardzo mocnej czarnej kawy. W ten sposób zostałam fanką kawy flat white (czyli podwójne espresso zalewane gorącym, lekko spienionym mlekiem). Okazało się, że nowy ekspres Roma A10 Home jest w stanie sprostać moim wymaganiom i codziennie rano przyrządzać mi właśnie taką kawę!

ekspres roma a10

Wszystko to jest możliwe dzięki temu, że domyślne ustawienia możemy sobie dowolnie konfigurować! Wybieramy jedną z 4 kaw z ekranu dotykowego, a następnie dostosowujemy do naszych upodobań wagę zmielonego ziarna, ilość wody użytej do zaparzenia kawy, ilość dolanej wody czy ilość dodanego do kawy mleka. Wystarczy zrobić to raz, a potem ekspres zapamiętuje nasze ustawienia do czasu, aż nam się nie znudzą. Dużym plusem jest fakt, że nie trzeba być jakimś geniuszem technologicznym, by sobie to wszystko pozmieniać, cała obsługa jest bardzo intuicyjna!

ekspres roma a10

Również stopień spienienia mleka możemy sobie zmienić, kręcąc małym pokrętłem schowanym przy zbiorniku na wodę! Co więcej, możemy to spienianie mleka regulować w czasie rzeczywistym podczas robienia kawy. Dzięki temu mleko będzie spienione dokładnie tak, jak lubimy.

A no i jeszcze mały bonusik dla tych, co kawy nie piją (czyli dla dzieci w naszym przypadku). Roma A10 Home potrafi też nalać do kubka gorącą wodę, czy ciepłe spienione mleko, a to oznacza, że nasze potomstwo może zrobić sobie ciepłe mleko czy kakao bez przypalania mleka w garnku (tak się żyje bez mikrofali ;)).

ekspres roma a10

Czy ekspres Roma A10 Home ma jakieś wady?

No dobra, dość tych zachwytów! Teraz czas na wady tego cuda. Prawdę mówiąc, nie wiele ich udało mi się znaleźć. Chyba jedyną jest to, że zbiornik na wodę znajduje się z lewej strony ekspresu, a pojemnik na fusy z prawej. Żeby dostać się do obu, trzeba otworzyć drzwiczki, co oznacza, że ekspres zajmuje dużo miejsca na blacie, bo z jednej i z drugiej strony musimy zostawić przestrzeń dla tych drzwiczek. Jeśli więc planujecie wcisnąć ekspres do kąta, to musicie liczyć się z tym, że Romę będziecie musieli od czasu do czasu odsunąć.

Ile kosztuje Roma A10 Home i gdzie można go kupić?

Ekspres 4Swiss Roma A10 Home kosztuje obecnie 3200 zł i można go kupić między innymi na stronie 4swiss.pl. Jeśli rozważacie zakup ekspresu, to zajrzyjcie na mój Instagram, tam znajdziecie informacje o kodzie rabatowym.

Wpis powstał przy współpracy z 4Swiss

zdjęcia: Agnieszka Wanat