Emmaljunga City Cross – wózek nie do zdarcia

Emmaljunga City Cross – wózek nie do zdarcia

Niezniszczalny i bardzo wygodny wózek o bardzo klasycznym wyglądzie. Cena wózka 2w1: 2489zł.
4
Wygląd
3
Jakość
5
Cena
4

Nie lubię wózków o klasycznym wyglądzie – nie lubię wielkich, siermiężnych spacerówek, nieskrętnych kół, ciężkich stelaży, braku możliwości włożenia złożonego wózka do bagażnika (bo nawet po złożeniu jest wielkości czołgu). I gdybym miała stworzyć idealny wózek, na pewno nie wyglądałby tak jak ikona klasycznych wózków czyli Emmaljunga. A jednak coś mnie podkusiło i ją nabyłam, i szczerze mówiąc pozytywnie mnie ten wózek zaskoczył :)

Ale od początku. Był taki moment kiedy potrzebowałam wózka, który dałby radę jeździć na kilkugodzinne leśne spacery po drogach, na których jest mnóstwo błota i wystających korzeni. To było w czasie kiedy Lila miała 5 miesięcy, więc jeszcze leżała, ale lada chwila mogła zacząć siedzieć. Chciałam więc spacerówkę z oparciem rozkładanym na płasko, z dużą budą i siedziskiem skierowanym przodem do mamy. Wiedziałam, że wózków, które spełniają te kryteria jest mało, skupiłam się więc na szwedzkiej Emmaljundze. Oglądałam te wózki przez tydzień polując na jakiś używany egzemplarz w dobrym stanie i w końcu wybrałam Emmaljungę City Cross.

Emmaljunga City Cross
Emmaljunga City Cross

Emmaljungi to wózki świetnej jakości, absolutnie nie do zdarcia (chyba innej możliwości nie ma biorąc pod uwagę to, ile Szwedzi mają dzieci i jak bardzo o wózki nie dbają :)). Często się zdarza, że kilkuletni egzemplarz wygląda jak nowy i działa bez zarzutów, dlatego zanim zdecydujecie się na zakup nowej Emmaljungi warto rozejrzeć się za czymś używanym.

Model City Cross ma bardzo obszerne, mocno zabudowane po bokach siedzisko spacerowe, z podnoszonym podnóżkiem, oparciem rozkładanym na płasko i dużą budą. Siedzisko jest przekładane, więc dziecko może jechać przodem lub tyłem do mamy. W budce jest odpinane okienko, poprawiające wentylacje w upały, kieszonka na drobiazgi i odpinana moskitiera. Warto też wspomnieć, że w siedzisku są taśmy odblaskowe, które zwiększają widoczność wózka po zmroku. Stelaż jest aluminiowy, posiada regulację zawieszenia, hamulec nożny, szerokie piankowe koła, regulowaną wysokość rączki i materiałowy kosz.

Akrobacje z wózkiem, czyli jak bezpiecznie leżeć w wózku na brzuchu i oglądać świat :)
Akrobacje z wózkiem, czyli jak bezpiecznie leżeć w wózku na brzuchu i oglądać świat :)

Do zalet tego wózka bez wątpienia należy to, że jest w stanie pokonać każdy teren. Jedzie jak taran, a w zasadzie płynie, bo pomimo dużej wagi bardzo lekko się go prowadzi. Siedzisko jest fantastyczne, bardzo szerokie (mieścił się w nim 3letni Franek), mocno zabudowane, no i bardzo łatwo można je przełożyć. Buda jest świetna, zaciąga się ją do pałąka – chroni przed wiatrem i deszczem (nigdy podczas deszczu nie używałam niczego więcej poza osłoną na nogi i budą). Bardzo fajna jest też moskitiera, którą się chowa do kieszonki wewnątrz budki – wystarczy odpiąć kieszonkę i od razu można naciągnąć moskitierę na wózek.

To co mi się najbardziej w nim nie podobało to płytki kosz. Miałam wrażenie, że jak włożę tam coś większego to od razu wyleci. Nie lubiłam też osłony przeciwdeszczowej (nylonowej), która była czarna, cienka i nigdy nie miałam pojęcia, jak ją założyć na wózek – no ale na szczęście duża buda i osłona na nogi rozwiązywała problem deszczu :) Jak już wspomniałam wygląd tego wózka mnie nie powalił, ale jego jakość i lekkość prowadzenia sprawiła, że wygląd przestał być istotny.

Jak widać siedzisko jest obszerne i wygodne :)
Jak widać siedzisko jest obszerne i wygodne :)

To co potencjalnie może być wadą to waga wózka (15kg!), zwłaszcza jeśli ktoś miałby go wnosić lub wciągać po schodach. Składanie jest mało kompaktowe – stelaż jeszcze ujdzie, ale do bagażnika warto też zabrać siedzisko, które zajmuje dużo miejsca. Jeśli ktoś planuje kupić Emmaljungę i chociaż od czasu do czasu wkładać ją do bagażnika to obowiązkowo trzeba przed zakupem sprawdzić czy się zmieści! Wadą mogą być też nieskrętne koła – wiadomo takim wózkiem bardzo ciężko się manewruje, szczególnie jeśli chcemy nim jeździć w sklepie miedzy półkami i wieszakami :) Ja kupowałam Emmaljungę jako wózek na leśne spacery, więc ani waga, ani składanie, ani nieskrętne koła nie miały dla mnie żadnego znaczenia.

Emmaljunga City Cross kosztuje dosyć dużo (3500 zł za wózek 2w1, 2600 zł za spacerówkę), ale biorąc pod uwagę ich bezkonkurencyjną jakość warto zainwestować.

Zdecydowanie polecam ten wózek tym mamom, które mieszkają na wsi lub w pobliżu leśnych terenów/ wyboistych gruntowych dróg. Wózek na pewno sobie tam poradzi, i będzie długo służył. Jeśli dodatkowo poruszacie się samochodem to warto po kilku miesiącach dokupić zwykłą parasolkę, która będzie bardziej poręczna i wygodniejsza dla was na miejskie wycieczki.

Zobacz
więcej

AKARDO – polskie buty, które pokochacie

AKARDO – polskie buty, które pokochacie

Zawsze bardzo chętnie pokazuję na blogu polskie marki i cieszę się, gdy znajdę polskie produkty świetnej jakości, które bez cienia wątpliwości mogę polecić moim czytelnikom.

Leclerc Magicfold Plus – kompaktowa spacerówka, która sama się składa

Leclerc Magicfold Plus – kompaktowa spacerówka, która sama się składa

Leclerc to holenderskie wózki, które od niedawna są dostępne w Polsce. Wózki Leclerc zaprojektowane są z myślą o podróżujących rodzicach, w związku z tym wyróżniać je ma kompaktowy rozmiar, łatwość użytkowania i możliwość dostosowania do zmieniających się potrzeb rodziny.