Jak wybrać dobrą spacerówkę?

Wybór wózka jest dość kluczową decyzją, bo od tego czy uda nam się wybrać wózek dopasowany do naszych wymagań zależy to, czy będziemy lubili chodzić z dzieckiem na spacery, czy raczej przed każdym wyjściem będziemy kląć na wózek i szukać jakiegoś innego rozwiązania. W tym wpisie skupię się na tym, w jaki sposób wybrać lekką spacerówkę – najczęściej jest to drugi wózek, od którego rodzice oczekują, że będzie lekki i poręczny, a do tego liczą na to, że tym razem uda im sie uniknąć błędów, które popełnili przy zakupie pierwszego wózka :) Szczerze mówiąc mój zakup pierwszej parasolki był absolutnie tragiczny, ten kompletnie nietrafiony wózek nadal mam w swym posiadaniu, bo głupio mi go nawet oddać za darmo :)

Co powinniśmy wziąć pod uwagę przy zakupie wózka:

1. Gdzie będziemy jeździć

To gdzie będziemy jeździć jest absolutnie kluczowe. Nie oszukujmy się tradycyjne parasolki nie sprawdzą się na drogach gruntowych i w terenie. Oczywiście każdy z nas słyszał opowieści innych rodziców, jak wjechali Maclarenem na Kasprowy, ale pewnie w tych opowieściach pominięto takie wydarzenia jak blokowanie się kółek na każdym kamieniu, czy niesienie wózka przez pół trasy.

Jeśli wózkiem będziemy jeździć po w miarę prostych chodnikach, alejkach w parkach i galeriach handlowych, to w zasadzie możemy kupić wózek nawet na bardzo małych kółkach. Jeśli na trasie naszych spacerów są leśne ścieżki czy wyboiste drogi gruntowe, to należy sobie darować zwykle parasolki i, albo poszukać w miarę lekkiego wózka na większych kołach (np. Baby Jogger City Mini GT), albo zdecydować się na rozwiązanie pośrednie czyli małe kółka z przodu i duże pompowane z tyłu (np. Micralite Superlite) – w razie jazdy terenowej możemy albo podnieść przednie koła do przodu, albo ciągnąć za sobą wózek na tylnych kołach.

Baby Jogger Citi Mini GT i Micralite Superlite

2. Wiek dziecka

Drugą kluczową kwestią jest wiek dziecka. Jeśli wózek kupujemy dla niemowlaka (bądź dla często śpiącego na spacerach starszaka), to musimy zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

    • Rozkładane oparcie – małe dzieci często śpią na spacerach, i chyba nie ma smutniejszego widoku niż maluch śpiący w wózku na siedząco, z głową kołyszącą się na boki. Jeśli w spacerówce mamy przewozić dziecko półroczne lub starsze to wózek powinien mieć możliwość chociaż częściowego opuszczenia oparcia, jeśli natomiast chcemy w nim przewozić młodsze maluchy, to wózek musi mieć możliwość odchylenia oparcia na płasko.
    • Budka osłaniająca dziecko od słońca – wożenie w spacerówkach dzieci leżących bardzo często wiąże się z tym, że budka nie chroni dziecka od słońca i permanentnie jest ono oślepiane promieniami słońca, co jest raczej mało przyjemne. Dlatego powinniśmy sprawdzić jak bardzo budka osłania leżące dziecko. Jeśli niewystarczająco to, albo szukamy wózka z lepszą budką, albo dokupujemy parasolkę przeciwsłoneczną, bądź taki specjalny doczepiany do budki daszek.
    • Regulowany podnóżek, lub wystarczająco długie siedzisko – śpiące dzieci najczęściej nie lubią kiedy nogi wiszą im do ziemi, dlatego powinniśmy zwrócić uwagę na to, czy wózek ma regulowany podnóżek, lub długie siedzisko. Czasami długie siedzisko wystarcza, bo dziecko w trakcie snu podkurcza nogi i wygodnie śpi bez podnóżka.
bugaboobee
Bugaboo Bee+, który dostosowuje się do potrzeb rodziny

3. Waga wózka

Lekka spacerówka ma być z założenia lżejsza od tego czołgu, który kupiliśmy na początku. Jako doświadczeni rodzice wiemy już, że bez względu na to, co mówił sprzedawca nie da sie wnosić dwa razy dziennie 16 kilowego wózka z dzieckiem i zakupami na drugie piętro. Jeśli chcemy dźwigać wózek to powinien ważyć on maksymalnie 7-8 kg, jeśli ma być bardzo lekki to powinien ważyć 5-6 kg, a jeśli chcemy kupić najlżejszy wózek to dojdziemy do 3,2kg. Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że im mniejsza waga tym mniej mechanizmów w wózku – te najlżejsze nie mają podnóżka, rozkładanego oparcia, za to mają malusieńkie kółka ;)

Maclaren Mark II i GB Pockit

4. Składanie wózka

Od spacerówki oczekujemy tego, żeby dało się ją łatwo złożyć do małych rozmiarów i żeby po złożeniu zajmowała mało miejsca. Dlatego najczęściej rodzice decydują się na zakup parasolki, ale moim zdaniem warto rozważyć zakup spacerówki składanej w inny sposób, bo bardzo często zdarza się, że te „inne” spacerówki składa się łatwiej i do mniejszych rozmiarów (np. Babyzen Yoyo, Baby Jogger Citi Mini Zip). Babyzen Yoyo to wózek, który po złożeniu można zabrać do samolotu jako bagaż podręczny i umieścić go w luku nad głową :)

Babyzen Yoyo i Baby Jogger Citi Mini Zip

5. Łatwość podbijania

Łatwość podbijania, czyli unoszenia przednich kół pod naciskiem na rączkę, jest ważna jeśli na naszej drodze wystąpi wysoki krawężnik (co w Polsce jest niestety normą) lub jeśli często jeździmy komunikacja miejską (podbijanie jest istotne przy pojazdach niskopodłogowych, przy starszym typie autobusów ważna jest waga wózka ;)). Lepiej podbijają się te wózki, których konstrukcja jest lekko przychylona do tyłu (np. Maclaren, Micralite). Absolutnie powinniśmy się wystrzegać wszystkich wózków, które do podbicia potrzebują dużo siły lub użycia nogi – jeśli macie problem z podbiciem pustego wózka, to wyobraźcie sobie jak to będzie wyglądać z 10kg obciążeniem w postaci pasażera.

6. Łatwość prowadzenia

Możliwość prowadzenia wózka jedną ręką to norma przy wózkach 2w1, dlatego bardzo często rodzice kupując lekką spacerówkę nie są świadomi tego, jaki kłopot sobie sprawiają kupując wózek, do prowadzenia którego bedą musieli użyć dwóch rąk. Zasada jest taka, że każdy wózek, który ma rączki takie, jak w parasolkach ciężko będzie prowadzić jedną ręką. Łatwość prowadzenia należy sprawdzić jeszcze w sklepie ładując do wózka pasażera i próbując przejechać slalomem przy użyciu jednej ręki.

7. Obracane siedzisko

Niektórzy rodzice chcą wozić dziecko zwrócone twarzą do siebie. Przy wyborze spacerówki może się okazać, że ciężko jest znaleźć wózek spełniający to kryterium. Na szczęście są modele z obracanym siedziskiem (np. Bugaboo Bee+ lub Mamas&Papas Armadillo Flip) i w zależności od humoru i wieku dziecka można je wozić albo przodem do świata, albo przedem do rodzica :)

8. Pozostałe cechy dobrej spacerówki

Mniej istotną cechą wózka, na które również można zwrócić uwagę to wielkość i dostępność kosza. Jeśli mamy w zwyczaju wozić pod wózkiem połowę dobytku to należy się upewnić, że zmieści się on też pod nowym wózkiem. Niestety małe spacerówki mają zazwyczaj małe kosze, więc być może będziemy musieli się ograniczyć. Istotna w wózku jest też trudność odpięcia szelek – powinny być one trudne do odpięcia nawet dla 2-3 letniego dziecka, ale łatwe dla rodzica. Zdarza się, że rodzice chcą mieć w spacerówce pałąk, w sumie nie wiem czemu sama chciałam go mieć, bo moim dzieciom służył on tylko jako podpórka na nogi, ale jeśli się uprzemy żeby mieć wózek z pałąkiem to pamiętajmy, że do prawie każdej spacerówki można kupić uniwersalny pałąk.

Oczywiście ważne jest to, żeby wózek miał solidną konstrukcję, był dobrze wykonany z porządnych materiałów i żeby miał dobry serwis gwarancyjny (i pogwarancyjny). To bardzo często wiąże się z ceną, ale moim zdaniem dobrze jest zainwestować w porządny wozek (nawet jeśli miałby być używany). Ja przy pierwszej spacerówce koniecznie chciałam oszczędzić, no i niestety po raz kolejny okazało się, że „kto mało płaci, ten dwa razy płaci”.

Należy pamiętać, że nie ma wózka idealnego – żaden nie będzie mały, lekki, obszerny, wygodny, terenowy, zwrotny i kompaktowy :) Ważne żeby przy wyborze wózka skupić się na tych cechach, które są dla was najważniejsze. Gorąco zachęcam też do szczegółowego przetestowania wózka przed zakupem – trzeba wsadzić do niego dziecko, zakupy, powiesić torbę na rączkach i przejechać się po sklepie. Każdy pusty wózek zawsze jedzie lekko i łatwo się prowadzi, niestety rodzicom bardzo rzadko zdarza się prowadzić pusty wózek :)

 

Jeśli chcesz przeczytać moje opinie o najfajniejszych spacerówkach, to zapraszam TUTAJ.


Spodobał Ci się mój artykuł? Polub go i poleć znajomym :)