Jeune Premier — najpiękniejsze plecaki i tornistry!

4.3

Jeune Premier to belgijskie tornistry i plecaki o nieprzeciętnym wzornictwie i świetnej jakości. Przykuwają uwagę nie tylko dzieci, ale i rodziców. Cena: od 359 zł do 549 zł

Wygląd 5 Jakość 5 Cena 3

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Wpadłam na nie (a w zasadzie zostałam wepchnięta) ostatniego dnia targów w Kolonii w 2017 roku. Nie wierzyłam, że one istnieją naprawdę — najpiękniejsze tornistry na świecie. Och jak bardzo chciałam mieć taki tornister! Byłam w stanie znaleźć sobie jakieś studia podyplomowe, byleby tylko uzasadnić przed własnym sumieniem taki wydatek. Cudnie zaprojektowane i uszyte, tornistry i plecaki rewelacyjnej jakości, które są absolutnie wyjątkowe. Jeśli nie planujecie w tym roku kupować żadnego tornistra, to pilnujcie, by wasze dzieci nigdzie ich nie zobaczyły, bo z całą pewnością zapragną taki mieć! Jeśli zaś szukacie plecaka lub tornistra, to jest duża szansa, że właśnie go znaleźliście!

Jeune Premier to belgijska marka, która powstała, gdy Hélène i Bruno — rodzice dwuletniego wtedy Ralpha nie mogli znaleźć odpowiedniego plecaka do przedszkola. Pierwszy zaprojektowany przez Hélène plecak miał być też jedynym. Tak się jednak nie stało, gdyż pierwszego dnia przedszkola cztery inne mamy chciały wiedzieć, gdzie można taki plecak zamówić. Od 2012 roku, w którym Hélène sprzedała 80 plecaków i tornistrów, zmieniło się sporo — Jeune Premier to obecnie duża marka, której produkty można kupić w ponad 30 krajach, a roczna sprzedaż przekracza 120.000 sztuk! Od niedawna produkty tej marki mają w Polsce swojego dystrybutora, co dla nas jest tylko pozornie dobrą wiadomością. Gorzka prawda jest taka, że wystarczy raz rzucić okiem na tornister Jeune Premier i wiadomo, że TRZEBA go kupić, nawet jeśli nie mamy żadnego racjonalnego powodu do posiadania dziecięcego tornistra ;)

Tornistry Jeune Premier

Tornistry Jeune Premier to doskonałe połączenie tradycji i nowoczesności. Są bardzo pojemne, mają niezwykle uroczy prostokątny kształt, ale wykonane są z nowoczesnych materiałów, są ergonomiczne, trwałe i zdecydowanie dużo ładniejsze niż te tornistry, które pamiętamy z własnego dzieciństwa. Lila była zachwycona tornistrem zarówno wtedy, gdy oglądała go na stronie internetowej, jak i później, kiedy to cudo do nas dotarło i można było zacząć je mierzyć, pakować i nosić.

Tornister Jeune Premier ma usztywniane plecy i szerokie miękkie pasy. Dzięki temu jest wygodny w noszeniu i ergonomiczny! Fakt, że tornister sam stoi i jest sztywniejszy od plecaka, sprawia, że znacznie łatwiej jest się do niego spakować i znaleźć potrzebne rzeczy. Po otwarciu klapy wystarczy jeden rzut okiem, by zlokalizować śniadaniówkę, strój na wf czy zeszyt — nie trzeba w tym celu przekopywać całej jego zawartości. Tornister występuje w 3 rozmiarach przeznaczonych dla dzieci w różnym wieku.

Tornister Mini jest szyty z myślą o maluchach od 2 do 6 lat — jest najmniejszy i najlżejszy (waży 670 g). W środku ma jedną komorę oraz małą kieszeń z przodu. Tornister Midi jest nieco większy i cięższy (waży 1 kg). W środku ma dwie komory, kieszonkę zapinaną na zamek oraz dużą kieszeń na przodzie. Przeznaczony jest dla dzieci od 6 do 9 lat. Największy tornister to model Maxi — dokładnie taki ma Lila. Przeznaczony jest dla dzieci od 8 do 14 lat, waży najwięcej (1.25 kg) i jest też nieco szerszy, wyższy i głębszy niż model Midi.

Kiedy wybierałyśmy z Lilą tornister, to największą zagadką był właśnie rozmiar — czy wziąć Midi, który posłuży jej około dwóch lat czy Maxi, który być może teraz będzie dla niej nieco ciężki, ale za to będzie mogła go używać znacznie dłużej. Wybór padł na Maxi — przede wszystkim z tego względu, że Lila do szkoły nosi bardzo mało rzeczy, nie ma więc żadnych ciężarów do dźwigania, więc większa waga tornistra nie robi jej różnicy. Poza tym w tornistrze Maxi bez większego problemu mieści się duży segregator, który od czasu do czasu nosi. Nie będzie więc już musiała zabierać do szkoły żadnych dodatkowych toreb ani nosić segregatora w rękach.

Dla ułatwienia niżej macie ściągę z porównaniem wszystkich trzech modeli:

Pakowanie tornistra okazało się świetną zabawą, bo dzięki dwóm komorom można w nim wszystko poukładać. Podczas pakowania tornister grzecznie stoi, a system zamykania jest tak fajny, że można się nim bawić godzinami — przy zamykaniu wystarczy puścić klapę tornistra, który zamknie się sam, a jeśli chcemy tornister otworzyć, to trzeba pociągnąć za dwie metalowe sprzączki.

Dużą trudność miałyśmy przy wybieraniu wersji kolorystycznej, bo naprawdę każda jest świetna i ciężko było się zdecydować na ten jeden jedyny. Cena tornistrów Jeune Premier jest na tyle wysoka, że każe dobrze przemyśleć taki zakup, na pewno nie będzie to więc decyzja pochopna i nieprzemyślana :) W zależności od wielkości tornistry kosztują od 359 zł do 549 zł. Powiem szczerze, że zarówno pod kątem wzornictwa, jak i jakości wykonania jest wart tej ceny. Warto się tylko wcześniej upewnić, że dziecko będzie chciało nosić tornister, a nie zacznie za chwilę marudzić, że wolałoby plecak ;)

Plecaki Jeune Premier

W przypadku Franka wiadomo było od razu, że tornister w grę nie wchodzi. Wybór dość szybko padł na plecak i nie miało znaczenia, ile fajnych zdjęć chłopaków z tornistrami mu pokazałam ;) Ale plecaki Jeune Premier też są świetne i jeśli wasze dziecko wybierze plecak to ani ono, ani wy nie będziecie tego żałować! U nas jest pełen zachwyt!

Jeune Premier ma kilka różnych model plecaków, ale w sprzedaży w Polsce widziałam jedynie model James, dlatego napiszę tylko o nim. Informacje o pozostałych modelach znajdziecie na stronie Jeune Premier. Franek wybrał sobie granatowy plecak z kompasem. Na zdjęciach wyglądał super, ale dopiero kiedy do nas przyjechał, zorientowaliśmy się, że kompas zamontowany jest na rzep, co oznacza, że można go odczepiać i używać — nie jest, więc to tylko ozdoba! How cool is that??? No po prostu mega i na wypasie! Jedyna moja obawa dotycząca tego plecaka jest taka, iż nieostrożność w posługiwaniu się kompasem sprawi, że może się on szybko zgubić, ale w sumie wtedy będzie można tam przyczepić na rzep jakieś inne cudo.

Jeśli zaś chodzi o konstrukcję, to plecak ma usztywnione piankowe plecy, szerokie i miękkie szelki oraz wzmocnioną rączkę, dzięki czemu można go bez obaw nosić w ręku, albo powiesić na haczyku. Główna kieszeń jest OGROMNA i ma cztery przegródki, co pomaga utrzymać w plecaku porządek i pozwala na równomierne rozłożenie ciężaru w plecaku. Jest tam również zapinana na zamek nieduża kieszonka, w której można nosić jakieś cenne rzeczy, jak telefon czy klucze. Przednia, mniejsza kieszeń jest całkiem spora i ma w środku jedną mniejszą kieszonkę. Jednym słowem ten plecak zmieści totalnie wszystko, a do tego pomoże na utrzymanie w środku jakiegoś porządku.

Franek ma więc plecak, który wystarczy mu od 4 do 8 klasy — kolor i wzór (mapa nocnego nieba) są na tyle uniwersalne, że nigdy się z niego nie wyrasta. Dzięki temu cena plecaka (509 zł) nie wydaje się kosmiczna, a ja mam odhaczone kupowanie plecaków i tornistrów do końca podstawówki! Jeśli marka Jeune Premier przypadła wam do gustu, to produkty tej marki (a poza plecakami i tornistrami są jeszcze piórniki oraz worki) można kupić w sklepie Baby&Travel, który jest również dystrybutorem Jeune Premier w Polsce.

jeune premier jeune premier jeune premier jeune premier jeune premier jeune premier jeune premier jeune premier

Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)


Przydał Ci się mój wpis? Poleć go znajomym :)

JEŚLI CHCESZ WIEDZIEĆ, CO JESZCZE POLECAM DO SZKOŁY, TO ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA POZOSTAŁYCH WPISÓW ZE SZKOLNĄ WYPRAWKĄ.