Lodger Mini-Bunker — śpiworek do fotelika dla niemowląt

4.6

Bardzo funkcjonalny, uniwersalny śpiworek do fotelika samochodowego dla niemowląt. Pozwala na bezpieczne zapięcie pasów bezpieczeństwa pod przykryciem śpiworka. Jesienią i zimą świetnie zastąpi kombinezon podczas wypadów samochodem. Można go używać również w wózku. Cena: 269 -309 zł

Wygląd 5 Jakość 5 Cena 4

Zima to ta po roku, o której zawsze myślę ciepło :) Serio, uwielbiam zimy, zwłaszcza jeśli jest śniegu po kolana, a ja nie jestem w środku miasta. Aczkolwiek muszę przyznać, że był taki okres, kiedy zima mi nieco zbrzydła i to było wtedy, kiedy miałam trójkę małych dzieci, które przed każdym wyjściem z domu trzeba było ubrać, następnie rozebrać, bo siku, a następnie znowu ubrać. Wszystko to rzecz jasna robiłam ubrana w zimową kurtkę. Zanim zdążyliśmy wyjść z domu, to wszyscy byli spoceni i źli. Teraz jest już nieco inaczej, bo jak się okazało, uczenie dzieci trudnej sztuki ubierania się przyniosło owoce i o dziwo potrafią robić to sami! Ale rozumiem ból tych, którzy mają małe dzieci oraz błogą nieświadomość tych, których czeka pierwsza zima z małym dzieckiem. Dla tych drugich mam jednak dobrą wiadomość – istnieje coś takiego, jak śpiworek do fotelika samochodowego, który rozwiąże sporą część problemów związanych z zimowymi podróżami samochodem z niemowlakiem.

Wyobraź sobie, że zimą zabierasz dziecko samochodem do sklepu. Ubierasz je ciepło — kombinezon, czapka rękawiczki, wsadzasz je do fotelika samochodowego i wychodzicie z domu. Fotelik montujesz w samochodzie — póki w środku jest zimno, problemu nie ma, ale jak tylko samochód się nagrzeje, to grzeje się również dziecko. Dojeżdżacie na miejsce i parkujecie. Spocone dziecko wyciągasz z fotelikiem z samochodu, montujesz fotelik na stelażu wózka i jedziecie. Po wejściu do ogrzewanego pomieszczenia chcesz rozebrać dziecko, ale ono już śpi. Stoisz i myślisz — dać się wyspać i spocić, czy nie pozwolić się spocić i obudzić? Bez względu na to, co wybierzesz i tak będzie źle. Kiedy kończysz robić zakupy i wracasz do domu, znowu zaczyna się to samo — ubieranie i rozbieranie dziecka, pomimo tego, że ono przecież z tego fotelika się nie rusza :) No i co z bezpieczeństwem dziecka przypiętym do fotelika w grubym zimowym kombinezonie? Przecież wszyscy trąbią, by nie zapinać pasów na grubych kurtkach!

Dzięki geniuszowi jakiegoś myśliciela ta sama wyprawa może wyglądać zupełnie inaczej. Istnieje coś takiego, jak śpiworek do fotelika samochodowego, który składa się z dwóch części — pierwsza to dolna wkładka, przez którą bez problemu można przełożyć pasy, druga to górne przykrycie dziecka dopinane do wkładki na zamek błyskawiczny. Dziecko ubrane normalnie (tzn. tak jak w domu) wkładasz do fotelika, przypinasz pasami, a następnie zakładasz mu czapkę i przypinasz okrycie śpiworka. Wychodzisz z domu i montujesz fotelik w samochodzie. Gdy w samochodzie robi się cieplej, to odchylasz przykrycie śpiworka. Dojeżdżasz na miejsce, zapinasz śpiworek, montujesz fotelik na stelażu wózka i idziesz do sklepu. Po wejściu do sklepu odpinasz górną część śpiworka i ściągasz dziecku czapkę. Gdy skończysz zakupy, robisz to samo, tylko w odwrotnej kolejności :) Rewelacyjne ułatwienie, z którego korzystam od pierwszego dziecka, i które polecam każdemu, kto zimą wozi dziecko w foteliku samochodowym 0-13 kg!

Lodger Mini Bunker, czyli śpiworek, o którym piszę, pasuje do każdego fotelika 0-13 kg, bez względu na to, czy są tam pasy trzy, czy pięciopunktowe :) Dolna część ma kapturek, który można albo zapiąć na rzep, robiąc z niego taką szpiczastą czapkę, albo dzięki ściągaczowi ciasno owinąć dookoła buzi dziecka. Otwory na pasy są długie i zapinane na rzepy, więc pasować będą do każdego fotelika, a nawet wózka!

spiworek do fotelika
Helenka w śpiworku Lodger Mini Bunker w 2015 roku

Górna część spinana jest z dolną za pomocą zamka błyskawicznego. Można ją całkowicie odpiąć, jeśli jest na tyle ciepło, że nie potrzebujemy dla dziecka żadnego okrycia. Jeśli nie chcemy zapinać przykrycia na zamek, to można jego górną część przypiąć do dolnej na rzepy, co sprawdza się, jeśli potrzebujemy tego przykrycia tylko na chwilę. Dzięki takiej konstrukcji dziecko w samochodzie jest bezpieczne, gdyż pasy zapinamy na cieńszych ubraniach, a nie na grubym kombinezonie.

Lodger Mini Bunker wykonany jest z miękkiego i ciepłego polaru, a wierzchnia warstwa to wodoodporny poliester, dzięki czemu śpiworek nie przemoknie, jeśli przyjdzie nam korzystać z niego w trakcie deszczu.

Śpiworek do fotelika przeznaczony jest dla niemowląt od urodzenia do mniej więcej 12 miesięcy, ale moja Hela, która była drobnym niemowlakiem wyrosła z niego, gdy miała niecałe dwa lata. Co jest dodatkową zaletą – ten śpiworek może być używany także w wózku (w gondoli i spacerówce), więc świetnie sprawdzi się, jako jedyny śpiworek, z którego korzystamy przez pierwszy rok!

lodgercarseat-5

Lodger Mini Bunker dostępny jest w 10 wersjach kolorystycznych, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Moim zdecydowanym faworytem jest Empire Lotus, choć oczywiście domyślam się, że bardziej praktyczne byłyby te, w których wewnętrzny polar jest szary bądź czarny :D Cena śpiworka to 269 zł – wszystkie wersje kolorystyczne można kupić w sklepie Muppetshop.

spiworek do fotelika

Gdyby jednak zdarzyło się tak, że ten polar z poliestrem to nie jest wasz typ, to Mini Bunkery występują też w wersji 100% bawełny! Są one nieco droższe, bo kosztują 309 zł i nie są wodoodporne (choć lekki deszcz wytrzymają), ale za to są wykonane wyłącznie z naturalnych materiałów. Całą bawełnianą kolekcję można kupić w Muppetshop.

spiworek do fotelika

Zdjęcia: Agnieszka Wanat

Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)