fbpx

Lodger Bunker – śpiworek do wózka na każdą porę roku

Zima jest już naprawdę blisko, o czym bezlitośnie dowiedziałam się wczoraj rano, gdy okazało się, że moje dzieci nie chcą wyjść z domu do szkoły bez rękawiczek. W związku z tym dla części z nas nastał ciężki czas spacerowania z niemowlakiem w ciemnościach, zimnie a czasem również deszczu. Nie zazdroszczę, ale na pocieszenie dodam, że każda zima kiedyś musi minąć, a wasze dziecko kiedyś przestanie być słodkim niemowlakiem, a będzie nieco mniej słodkim maluchem. W zimowym […]

czytaj dalej

Lodger Mini-Bunker — śpiworek do fotelika dla niemowląt

spiworek do fotelika

Zima to ta po roku, o której zawsze myślę ciepło :) Serio, uwielbiam zimy, zwłaszcza jeśli jest śniegu po kolana, a ja nie jestem w środku miasta. Aczkolwiek muszę przyznać, że był taki okres, kiedy zima mi nieco zbrzydła i to było wtedy, kiedy miałam trójkę małych dzieci, które przed każdym wyjściem z domu trzeba było ubrać, następnie rozebrać, bo siku, a następnie znowu ubrać. Wszystko to rzecz jasna robiłam […]

czytaj dalej

Lodger Explorer – śpiworek na srogie zimy i chłodne lata

Zimy u nas ostatnio łagodne, ale wszystko się może zdarzyć, może nas jeszcze przecież zasypać, na co osobiście czekam, bo zimę lubię śnieżną i mroźną. Z myślą o mojej wymarzonej zimie testowałam Explorera — najnowszy śpiworek do wózka marki Lodger, który został stworzony po to, żeby sprawdzał się w każdych warunkach tych bardziej śnieżnych i bardziej deszczowych, bardzo mroźnych, ale też zwyczajnie chłodnych. Lodger Explorer może być super rozwiązaniem i dla tych, […]

czytaj dalej

Jesienne spacery w śpiworku JJ Cole Urban

Z tego, co pamiętam zimy w moim życiu były zazwyczaj bardziej mroźne niż tegoroczna. Kiedy 4 lata temu w Genewie urodził się Franek, to następnego dnia po porodzie czytałam w szwajcarskich gazetach o zimie stulecia. Co prawda w Genewie zima stulecia to kilkucentymetrowa warstwa śniegu, ale i tak lekko nam nie było, bo przygotowani byliśmy na okres bezśnieżny. Dwa lata temu przy wyjściu ze szpitala musiałyśmy się z Lilą zmierzyć z 20 stopniowym […]

czytaj dalej
    do góry
    Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?
    OK, jasne
    x