Mini Micro 3w1 Deluxe – czy warto kupić jeździk i hulajnogę w jednym

4

Mini Micro 3w1 Deluxe to jeździk i hulajnoga, które posłużą dzieciom od pierwszych urodzin, aż do 5-6 lat, kiedy nadejdzie czas na przesiadkę na dwukołową hulajnogę. Jest to świetny jakościowo sprzęt, który przeżyje całą gromadę dzieci, więc na cenę można przymknąć oko. Cena: 479 zł

Wygląd 5 Jakość 5 Cena 2

Mini Micro 3w1 Deluxe jeździ po naszym domu i okolicach już dwa lata i to chyba najwyższy czas, żeby w końcu napisać recenzję i zastanowić się nad tym, czy warto było wydawać miliony monet na ten sprzęt. Historia obecności Mini Micro pod naszym dachem jest długa. Zaczęło się od tego, że starsza dwójka miała najzwyklejsze i najtańsze hulajnogi marketowe, łatwiej bowiem było wydać na dwie hulajnogi 200, a nie 600 złotych, więc wybór wydawał się oczywisty. Kiedy Hela stanęła na dwóch nogach, to miałam już tyle średnich doświadczeń z najtańszymi hulajnogami, że za trzecim razem postanowiłam nie oszczędzać.

Wybierając hulajnogę dla niespełna dwuletniej Heli, która dopiero co zaczęła chodzić, szukałam takiego rozwiązania, które po pierwsze posłuży przez kilka lat, a po drugie będzie odpowiednie dla takiego malucha. Wiedziałam, że muszę szukać czegoś, co będzie nie tylko hulajnogą, ale i jeździkiem, no i tym razem postanowiłam zainwestować w jakość. Jako że każda znana mi matka, której dziecko jeździ na hulajnodze Mini Micro, chwali ten sprzęt wniebogłosy, to stanęło właśnie na tej marce.

mini micro

Potem jeszcze wybierałam między Mini Micro 3w1 a Mini Micro2Go i stanęło na tym pierwszym. Dlaczego? Bo Hela była niska i drobna, i dużo bardziej przemawiała do mnie wersja z regulowaną wysokością siedziska. No i w sumie ważnym argumentem była też cena, planowałam wydać na tę hulajnogę dużo pieniędzy, ale nie musiałam od razu kupować wersji najdroższej ;)

Jak Mini Micro 3w1 Deluxe sprawdza się jako jeździk?

Hela na jeździku Mini Micro jeździła przez cały jeden sezon, gdy miała niecałe 2 lata. Była mega drobinką, która nie była zbyt sprawna fizycznie (zaczęła chodzić w wieku 20 miesięcy), ale lubiła powozić pupę na Mini Micro. Korzystaliśmy z regulowanego siodełka, więc akurat w przypadku Heli faktycznie ta regulacja bardzo się przydała. Najpierw jeździła na siodełku znajdującym się na wysokości 20 cm, a potem na 28 cm.

Heli podobała się również specjalna rączka dla maluchów, którą łatwo było jej chwycić, zarówno wtedy kiedy jechała, jak i wtedy gdy ciągnęła jeździk za sobą. W miarę szybko zrozumiała, że hulajnoga skręca pod wpływem ciężaru użytkownika — czyli wystarczy pochylić się w którąś stronę, żeby koła skręciły. Chociaż powiem szczerze, że rzadko z tego korzystała, od początku najbardziej podobało jej się rozpędzanie, a nie skręcanie ;)

Rok później Hela zorientowała się, że ten jeździk jest bardzo podobny do hulajnóg innych dzieci i za wszelką cenę chciała się pozbyć siodełka. Zanim zrozumieliśmy, o co chodzi, próbowała jeździć na tym jeździku, jak na hulajnodze, co wyglądało naprawdę komicznie, bo ciężko było jej postawić nogę na platformie bez wykręcania jej w dziwny sposób.

Po ściągnięciu siedziska powstała hulajnoga, ale ze specjalnym uchwytem dla małych dzieci. Z tego wynalazku Hela korzystała dosłownie przez chwilę, bo gdy tylko zobaczyła, że do tej hulajnogi pasuje też zwykły drążek z tradycyjną rączką, to zażądała zmiany i nigdy więcej nie dała sobie wmówić, że ma korzystać z rączki dla małych dzieci.

Jak Mini Micro 3w1 Deluxe sprawdza się jako hulajnoga?

Prawdziwe szaleństwo zaczęło się wtedy, kiedy Hela przesiadła się już na „prawdziwą” hulajnogę Mini Micro Deluxe z regulowaną rączką. To, co jako niespełna trzylatka zaczęła na tym sprzęcie wyczyniać, to naprawdę istna komedia. Zresztą jest to jedyny taki sprzęt, którego nie trzymamy w garażu, a w salonie, bo faktycznie zarówno Hela, jak i starsze dzieciaki jeżdżą na niej na okrągło. Dzięki płynnej regulacji rączki (w zakresie 48-68 cm) nie ma żadnego problemu, by jeździły na niej dzieci w różnym wieku. Ograniczeniem jest jedynie waga, ale całkiem spora, bo 35 kg. Natomiast jeśli chodzi o wzrost, to producent zaleca korzystanie z hulajnogi w tej wersji dzieciom od 80 do 110 cm, ale jak pisałam, Franek o wzroście 130 cm też czasem na niej jeździ po domu.

Zresztą Lila, która nadal jest posiadaczką tej najtańszej marketowej hulajnogi, jeździ na Mini Micro, jeśli tylko Hela nie patrzy, a swojej praktycznie nie używa, co dla mnie jest kolejnym dowodem na to, że naprawdę nie warto kupować tych najtańszych sprzętów.

Jestem pod wrażeniem jakości Mini Micro i rozumiem zachwyt innych rodziców. Hulajnoga, która od dwóch lat używana jest praktycznie codziennie, zarówno w warunkach domowych, jak i podwórkowych wygląda jak nowa. Gdybym umyła kółka, to pewnie mogłabym śmiało mówić, że użyliśmy jej ze dwa razy. Nigdy nic się w niej nie popsuło ani nie pękło. Jedyny uszczerbek, jaki zauważyłam, to lekko pogryziona rączka dla maluchów. Ślady zębów wskazują na to, że małych użytkowników poniosły emocje i zaczęli podgryzać gumę.

Mini Micro 3w1 Deluxe od strony technicznej

O tym, na co należy zwrócić uwagę, wybierając hulajnogę, pisałam rok temu we wpisie „Hulajnoga na start, czyli jak wybrać pierwszą hulajnogę dla dziecka”, więc postaram się nie powtarzać, bo w każdej chwili można zajrzeć do tamtego tekstu.

Mini Micro 3w1 Deluxe to hulajnoga trójkołowa z dwoma kołami z przodu i z jednym z tyłu. Ja bardzo sobie cenię to rozwiązanie, bo łatwiej jest dziecku opanować jazdę na hulajnodze właśnie w takim układzie. Dwa koła z przodu pomagają utrzymać równowagę, a jedno koło z tyłu daje swobodę jazdy i sprawia, że dziecko nie obija nogami o kółka.

Hamulec znajduje się nad tylnym kołem, wystarczy nacisnąć na niego nogą i hulajnoga hamuje, ale szczerze mówiąc, Hela nigdy z niego nie korzystała. Zawsze hamuje nogami, bo to jest dla niej bardziej naturalne. Chyba tylko ośmioletni Franek opanował korzystanie z tego hamulca, ale wynika to zapewne z tego, że na jego dwukołowej hulajnodze i prędkościach, jakie osiąga, ciężko jest hamować nogą o asfalt ;)

Kółka wykonane są ze sztucznego kauczuku i mają łożyska, dzięki czemu jazda na tej hulajnodze jest naprawdę bardzo przyjemna. Są one też bardzo odporne na zniszczenia — po dwóch latach jeżdżenia na Mini Micro kółka nie mają najmniejszego ubytku, są po prostu lekko zabrudzone!

Dodatkową zaletą Mini Micro 3w1 Deluxe jest niska waga (2 kg jako hulajnoga, 2.1 kg jako jeździk), dzięki czemu małe dzieci mogą samodzielnie ją przenosić i ciągnąć, co oczywiście często robią. Nie ma też bólu, jeśli w połowie spaceru dziecko odmówi jazdy na hulajnodze i trzeba będzie ją nieść. Te dwa kilo można przeżyć.

Czy z perspektywy czasu kupiłabym coś innego?

Sporo o tym myślałam przy pisaniu tej recenzji i powiem szczerze, że nadal uważam, że Mini Micro 3w1 Deluxe był najlepszym możliwym wyborem dopasowanym do naszych potrzeb. Przydał się zarówno jeździk, jak i regulowane siodełko i oczywiście sama hulajnoga. Gdybym miała podjąć tę decyzję jeszcze raz, to byłaby taka sama. Nie żałuję wydanych pieniędzy, bo z tego, co liczę, to z tej hulajnogi Hela będzie korzystać przez 5 lat! To dłużej niż jakikolwiek rowerek ;)

Będzie więc to dobry wybór dla rodziców szukających rozwiązania, które ma się sprawdzić zarówno teraz przy rocznym maluchu, jak i za 4-5 lat. Jeśli natomiast macie już w domu jeździki i szukacie hulajnogi, to bardzo polecam Mini Micro Deluxe, którą można kupić również bez tego dodatku dla najmłodszych. Będzie to trochę mniejszy wydatek, a posłuży do 5 czy 6 roku życia.

Ile kosztuje Mini Micro 3w1 Deluxe i gdzie kupić?

Mini Micro 3w1 Deluxe kosztuje 479 zł. W wersji nieDeluxe jest o 50 zł tańszy (429 zł), ale szczerze polecam jednak wersję Deluxe, bo tylko w tej wersji mamy regulowaną kierownicę, co jest moim zdaniem bardzo ważne przy sprzęcie, który ma służyć tyle lat. Możemy też kupić samą hulajnogę Mini Micro Deluxe, jeśli nie potrzebujemy siedziska i drążka dla maluszka. Za tę wersję zapłacimy 399 zł lub 329 zł, jeśli zdecydujemy się na Mini Micro bez regulowanej rączki.

Zdaje sobie sprawę, że nie są to małe pieniądze, ale naprawdę warto sobie tę kwotę podzielić na jakieś 5 lat, bo mniej więcej tyle może z Mini Micro 3w1 Deluxe korzystać jedno dziecko. Polecam też rozejrzeć się za używanym sprzętem, bo Mini Micro nawet po tych 5 latach intensywnego jeżdżenia warte jest uwagi, zwłaszcza, że można bez problemu kupić części wymienne :)

Jeśli chodzi o to, gdzie kupić, to ja rekomenduję sklep Aktywny Smyk (internetowy oraz stacjonarny w Warszawie), bo są tam dostępne chyba wszystkie modele i kolory, no i można też uzyskać fachową poradę, jeśli mielibyście jakieś przedzakupowe wątpliwości.

 

Zdjęcia: Agnieszka Wanat

WIĘCEJ TEKSTÓW DOTYCZĄCYCH WIOSENNO-ROWEROWYCH TEMATÓW ZNAJDZIESZ W MOIM PORADNIKU WIOSENNYM!