Rodzicielstwo #lesswaste – podgrzewacz do myjek Prince Lionheart

4.5

Podgrzewacz Prince Lionheart do myjek to idealny gadżet dla każdego, kto chce ograniczyć zużycie jednorazowych chusteczek nawilżonych, ale nie chce rezygnować z wygody. W podgrzewaczu możemy trzymać do 20 wilgotnych i ciepłych myjek wielorazowych do przewijania. Podgrzewacz kosztuje 189 zł.

Wygląd 5 Jakość 5 Cena 3.5

Kiedy ponad 6 lat temu postanowiłam spróbować wielorazowego pieluchowania trzymiesięcznej Heleny, to nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby w domu, zamiast chusteczek jednorazowych używać wielorazowych myjek. To w sumie jest trochę zabawne, ale wydawało mi się, że wielorazowe pieluchowanie jest dużo łatwiejsze do ogarnięcia niż te myjki. Kiedy szykowałam wyprawkę dla Felicji, to doszłam do wniosku, że tym razem podejmę ten trud i poza wielopieluchowaniem spróbuję też pobawić się w wielorazowe myjki. No i po dwóch tygodniach takiej zabawy wiem, że nie ma nic lepszego niż myjki, a ogarnięcie ich prania i przygotowania do użycia, jest tak banalnie proste, że polecam to absolutnie każdemu.

Jeśli zastanawiacie się nad tym, jak być trochę lesswaste w rodzicielstwie, to zamiana jednorazowych chusteczek na myjki jest w moim odczuciu takim najłatwiejszym krokiem. Nie trzeba od razu skakać na głęboką wodę i używać tych myjek też poza domem, czy brać je w pakiecie z pieluchami wielorazowymi, ale z łatwością można ograniczyć zużycie chusteczek jednorazowych. Myślę, że już samo używanie wielorazowych myjek podczas przewijania w domu będzie znaczącym krokiem w stronę zmniejszenia ilości śmieci, które „produkuje” niemowlak.

Mój patent na wielorazowe myjki

Długo zastanawiałam się nad tym, jak zorganizować sobie wilgotne myjki przy przewijaku tak, by łatwo można było ich używać i by wymagały jak najmniej przygotowań. Dodatkowo chciałam, żeby myjki były ciepłe. No i nie chciałam trzymać przewijaka w łazience blisko kranu z wodą, bo jednak ważna w tym wszystkim była też moja wygoda. Miałam mieć więc wilgotne i ciepłe myjki na przewijaku w sypialni koło łóżka.

podgrzewacz do myjek prince lionheart

Pomysłów było sporo – specjalna miska higieniczna, termos, termos z pompką, butelki z wodą itp., ale w końcu zdecydowałam się zainwestować w podgrzewacz do myjek/ręczników Prince Lionheart. Kilka lat wcześniej używałam podobnego podgrzewacza do chusteczek jednorazowych i byłam zadowolona, więc spodziewałam się, że i w przypadku podgrzewacza do wielorazowych myjek będzie podobnie. Udało mi się znaleźć nówkę-sztukę na OLX (więc dodatkowy punkt za #lesswaste), za którą zapłaciłam połowę ceny i do 4 myjek, które są w zestawie z podgrzewaczem dokupiłam jeszcze 10 myjek bambusowych Close5 bambusowo-muślinowych myjek Maylily. W sumie mam więc 19 myjek, które bez problemu mieszczą się w podgrzewaczu.

Jak działa podgrzewacz do myjek Prince Lionheart?

Żeby podgrzewacz Prince Lionheart utrzymywał w środku wilgoć, należy przed pierwszym użyciem (i najlepiej przy każdym uzupełnianiu myjek) zmoczyć specjalną gąbkę, którą następnie wkłada się na dno podgrzewacza. Tę gąbkę trzeba wymienić raz na kwartał, więc warto pamiętać o tym, by je raz na pół roku dokupić. Zapasowe gąbki sprzedawane są w opakowaniu po 2 sztuki i kosztują na Allegro 62 zł.

Namoczoną gąbkę wkładamy na dno podgrzewacza, a na niej układamy zwinięte myjki, które wcześniej moczymy w wodzie, albo w jakiejś własnoręcznie przygotowanej miksturze. W instrukcji podgrzewacza znalazłam 3 przepisy na takie mikstury (korzystam z najprostszej mieszanki – 2 szklanki wody, 2 łyżki oliwy i 2 łyżki mydła), ale w internecie można ich znaleźć dużo więcej. A jeśli nie ma się akurat ochoty lub czasu na taką zabawę, to można myjki zmoczyć samą wodą i też będą super działać.

Po ułożeniu w podgrzewaczu zrolowanych myjek zamykamy pokrywę, podłączamy podgrzewacz do prądu i po kilku godzinach możemy korzystać z ciepłych i wilgotnych wielorazowych chusteczek! Brudne chusteczki piorę raz dziennie z innymi brudnymi rzeczami. Traktuję je tak, jak wielorazowe pieluchy, czyli do prania dodaję (poza zwykłymi środkami) proszek antybakteryjny do prania pieluch. Nie używam za to płynu do płukania, żeby myjki (i pieluchy) nie straciły chłonności.

Rodzicielstwo lesswaste!

Co ciekawe zauważyłam, że przy przewijaniu używam zdecydowanie mniej myjek niż jednorazowych chusteczek. Zazwyczaj nie używam więcej niż jednej myjki przy jednej zmianie pieluszki, natomiast przy jednorazowych chusteczkach rzadko udawało mi się użyć tylko jednej (a czasem było ich znacznie więcej). Cały zestaw myjek starcza mi mniej więcej na 2 dni. Myślałam, że przygotowanie tych chusteczek co 2 dni będzie uciążliwe, ale tak naprawdę nie wymaga to ode mnie za dużo pracy. Przy małym dziecku pranie trzeba robić i tak często (a jak dzieci jest w sumie czwórka, to już nie ma wymówek, codziennie minimum jedna pralka), więc te myjki są na bieżąco prane, a zmoczenie ich to też chwila (zwłaszcza jeśli używamy tylko wody).

Jeśli wychodzę z Felką na dłuższy spacer, czy gdzieś jedziemy, to zabieram ze sobą chusteczki jednorazowe (rzecz jasna Waterwipes, których jestem wielką fanką). Oczywiście można też spakować do specjalnego woreczka wilgotne myjki i zrezygnować w ogóle z chusteczek, ale znając siebie, zapomniałabym o tym, że mam brudne myjki w torbie i znalazłabym je po kilku tygodniach. Trzymam się więc bezpieczniejszego dla mnie sposobu działania :D

Jeśli szukacie wygodnego sposobu na korzystanie z wielorazowych myjek, to polecam ten mój! Podgrzewacz Prince Lionheart + kilkanaście myjek super się u mnie sprawdza. Co więcej, już zaczynam się zastanawiać, czy po tym, jak Felka wyrośnie z pieluch nie wymienić myjek na małe ręczniki do mycia twarzy a podgrzewacz zabrać z przewijaka i postawić w łazience. Albowiem mycie buzi ciepłymi ręcznikami brzmi niezwykle kusząco!

Podgrzewacz Prince Lionheart najłatwiej znaleźć na Allegro (jest dostępny w oficjalnym sklepie Prince Lionheart). Kosztuje tam 189 zł, ale jeśli uda wam się znaleźć jakiś używany egzemplarz, to bierzcie! Tylko pamiętajcie, by raz na kwartał wymienić gąbkę w podgrzewaczu!


Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)