Pokój zagadek, czyli rewelacyjny pomysł na rodzinne popołudnie

Któż z rodziców nie marzy o tym, by zamknąć własne dziecko w pokoju, powiedzmy na godzinę, tak żeby nie mogło z niego wyjść i żeby w ogóle nie chciało z niego wyjść, nie wołało „Maaaamooo!” i nie siedziało w tym czasie przed ekranem telefonu, tabletu czy komputera? I jeszcze, żeby po godzinie spędzonej w tym pokoju wyszło i powiedziało: „Mamo, mogę iść tam jeszcze raz?”. Jeśli macie takie marzenie, a wasze dziecko ma więcej niż 4-5 lat, to możecie je spełnić choćby jutro.

Do tej pory myślałam, że pokoje zagadek zwane również z angielska escape roomami to super rozrywka dla dorosłych, szczególnie tych, którzy lubią grać w gry komputerowe i jarają się nieziemsko, gdy w takie gry można pograć w świecie rzeczywistym. Sama jestem fanką gier komputerowych, ale w pokoju zagadek byłam tylko dwa razy, co wynikało z tego, że chwile, gdy mieliśmy kogoś do opieki nad dziećmi, nie były zbyt częste, a i tak trzeba je było podzielić między wyjścia do kina, teatru czy na imprezę.

Jakoś zupełnie nie przyszło mi do głowy, że w znacznej części pokoi można dać się zamknąć razem z dziećmi, a w niektórych można zamknąć same dzieci! Ostatecznie kilka tygodni temu dałam się namówić na taką zabawę i muszę przyznać, że teraz zastanawiam się, dlaczego wcześniej nie pomyślałam o tym, że pokój zagadek to jest świetny pomysł na rodzinną rozrywkę, co jest niezwykle cenne zwłaszcza w zimnych miesiącach, kiedy chcielibyśmy robić coś fajnego w weekendy, ale całodniowe włóczenie się po placach zabaw już nie wchodzi w grę.

Przyznam się też, że na początku byłam do tego pomysłu bardzo sceptycznie nastawiona, więc jeśli wy też (jeszcze) nie pałacie do niego entuzjazmem, to czytajcie dalej!

RODZINNE WEJŚCIE DO POKOJU ZAGADEK

Jak wygląda pokój zagadek? Jest to najczęściej duże i wielopokojowe pomieszczenie, z którego musimy się wydostać w określonym czasie (najczęściej mamy godzinę). Każdy pokój ma jakąś tematykę i powiem szczerze, że wystrój ma duże znaczenie, bo pozwala się nam wczuć w sytuację, a dzieciaki to w ogóle są w stanie uwierzyć, że naprawdę znajdują się na plaży/pod wodą/w statku kosmicznym. Żeby wydostać się z pokoju, należy po kolei rozwiązywać zagadki, szukać kluczy, ukrytych przedmiotów, ogólnie rzecz biorąc, trzeba przeszukiwać całe pomieszczenie, szukając tego, co pomoże otworzyć drzwi.

Kiedy otworzycie jedne drzwi i wasz entuzjazm sięgnie zenitu, to okaże się, że za tymi drzwiami są kolejne drzwi i kolejne zagadki, a potem jeszcze kolejne i być może kolejne. Zasada jest taka, że na ostatnie drzwi traficie wtedy, gdy stracicie nadzieję, że te są ostatnie.

Gdy jesteście w środku pokoju, to obsługa cały czas czuwa nad waszym bezpieczeństwem. Po pierwsze informuje was, ile czasu zostało na rozwiązanie zagadek. Po drugie może wam podpowiadać, jeśli dojdziecie do wniosku, że sami sobie nie poradzicie. A po trzecie, jeśli z jakiegoś powodu będziecie chcieli opuścić pokój, to obsługa po prostu was wypuści.

Jak wybrać pokój, do którego można wejść z dziećmi?

Jeśli planujecie rodzinne wejście do pokoju zagadek to najlepiej wybrać taki pokój, który albo jest przeznaczony dla dzieci, albo w ostateczności nie jest w tematyce thriller, horror, sex i tym podobne. Odpowiedni pokój najszybciej znajdziecie na stronie lockme.pl, która jest między innymi wyszukiwarką pokoi zagadek w Polsce. Możecie tam wybrać miasto, które was interesuje, tematyka pokoju (mi.in. Dla Dzieci) czy poziom trudności.

W wyszukiwarce pokoi są też dodatkowe oznaczenia, dzięki którym łatwo będzie znaleźć taki pokój, w którym bawić będą się mogły osoby z klaustrofobią, epilepsją, kobiety w ciąży, osoby poruszające się na wózkach czy właśnie małe dzieci. Dzięki temu łatwo znajdziecie ten pokój, w którym nawet maluchy będą czuły się dobrze.

Zanim zarezerwujecie pokój, warto sprawdzić jego oceny (również znajdziecie je na lockme.pl) i poziom trudności. Na wyjście z dziećmi (zwłaszcza pierwsze) wybrałabym raczej pokój dla początkujących, zwłaszcza że zależy nam na tym, by była to zabawa nie tylko dla rodziców, ale dla całej rodziny.

O czym pamiętać przed wejściem?

Jeśli idziemy z dziećmi, to najważniejsze jest to, by przed wejściem do pokoju wszyscy skorzystali z toalety. Na serio nie ma nic ważniejszego! Bo w pokojach toalet nie ma, a proszenie obsługi o wypuszczenie dziecka do toalety psuje zabawę wszystkim. Więc nie ulegamy tekstom: „Byłem w toalecie rano!” czy „Ale naprawdę mi się nie chce!” tylko obowiązkowa wizyta w WC dla każdego!

My nie zabieramy do pokoju telefonów, bo po pierwsze nie można z nich korzystać, po drugie skoro właśnie trafiam na bezludną wyspę, to po co mi telefon. Zawsze przy recepcji dostępne są zamykane szafki, w których można zostawić wszelkie przeszkadzajki i gorąco do tego zachęcam.

Bardzo ważne (ale nie tak jak ta toaleta) jest również to, by przed wejściem wytłumaczyć dzieciom, gdzie idziecie, po co i co się będzie działo. Ponieważ jest duża szansa, że młodsze dzieci w pewnym momencie naprawdę uwierzą, że są w łodzi podwodnej, warto im co jakiś czas przypominać, że to jest zabawa i udajemy, że jesteśmy w łodzi, mimo że wygląda to bardzo realistycznie.

Jak zachować twarz w trakcie zabawy?

To jest najtrudniejsza część wizyty w pokoju zagadek z dziećmi. Przede wszystkim w ferworze zabawy może się okazać, że nasze dziecko nie miało szansy rozwiązać ani jednej zagadki, bo zawsze byliśmy lepsi i szybsi. Takie wyjście raczej nie zachwyci dzieci i być może wcale nie będą miały ochoty na kolejną wizytę w pokoju zagadek. Na pewno w pokoju będzie sporo rzeczy, które będą mogły zrobić dzieci, warto więc raz na jakiś czas sprawdzić ile z tego, co zrobiliście, robiły dzieci, a ile dorośli.

Pokoj zagadek dla dzieci
To my po tym kiedy w ostatniej chwili udało nam się uratować świat! Uff

W naszym przypadku prawie się to udało, bo na początku bardzo dbaliśmy o to, by dzieci mogły robić jak najwięcej, a potem jakoś nam dzieci z głowy wyleciały. Co w sumie zrobiło dobrze wszystkim, bo dzieci poszukując zajęcia dla siebie, rozwiązały kilka zagadek.

Tak czy inaczej, zapytane po wyjściu z pokoju czy im się podobała taka wspólna zabawa, zgodnie odpowiedziały, że fajniej było w tym pokoju, w którym były bez rodziców! Zrobiło nam się na chwilę smutno, ale przypomnieliśmy sobie, że my w tym czasie piliśmy pyszną kawę, więc nam też nie było wtedy najgorzej.

DZIECI W POKOJU ZAGADEK

Jak to się stało, że nasze dzieci były w pokoju zagadek bez nas? Ano tak, że byliśmy w takim miejscu, w którym dzieci do pokoju zagadek mogą wejść pod okiem moderatora, który nie tylko czuwa nad ich bezpieczeństwem, ale pomaga im wydostać się z pokoju, naprowadzając je na różne tropy. Plusem takiego wyjścia jest to, że moderator, który zna ten pokój na wylot, nie ma potrzeby rozwiązywania zagadek, więc wszystko jest w rękach dzieci. Nikt nie rozwiązuje zagadek za nich i nie psuje im zabawy.

Pokoj zagadek dla dzieci
Jeszcze nie wiedzą, jak bardzo spodoba im się za drzwiami

My do pokoju „Bezludna Wyspa” wysłaliśmy trójkę dzieci w wieku od 6 do 8 lat, na początku były trochę spięte, co jest oczywiste, bo wchodziły gdzieś, gdzie wcześniej nie były, z osobą, której nie znały. Po wyjściu z pokoju byli zachwyceni miejscem, panią moderatorką i zagadkami. Pierwsze co nam dzieciaki powiedziały po wyjściu z pokoju to: „Do którego pokoju idziemy teraz?”, co jest chyba najlepszą rekomendacją. Zresztą Franek od razu wpadł na pomysł, że chce w pokoju zagadek urządzić urodziny, więc w styczniu wrócimy tam jeszcze z kolegami i koleżankami z klasy Franka.

Niestety znalezienie pokoju, do którego można puścić młodsze dzieci (czyli tak 5+) nie jest łatwe, bo mało które miejsce oficjalnie chwali się taką usługą. Chyba najlepiej wybrać na lockme.pl pokoje z kategorii „Dla Dzieci” i zapytać się, czy istnieje możliwość wpuszczenia do pokoju dzieci bez rodziców, ale z moderatorem. Chociaż starsze dzieci, które wiedzą już o co chodzi w tej zabawie poradzą sobie zapewne również bez nadzoru. W Warszawie takie pokoje dostępne są między innymi w FunEscape.

Co nam się najbardziej podoba w rodzinnym wyjściu do pokoju zagadek?

Cóż, o tym, jak rodzina funkcjonuje w warunkach stresowych, przekonujemy się codziennie rano i nie potrzeba do tego pokoju zagadek, wystarczy wyjście do szkoły. Ale za to, rodzic, który na co dzień jest tym wszystkowiedzącym opiekunem, który wie lepiej i zna odpowiedź na każde pytanie, w pokoju zagadek traci swoją moc i wie dokładnie tyle, ile wiedzą dzieci. Można więc tam się sporo od dzieci nauczyć i nabrać pokory, bo jak się okazuje, dzieci często widzą to, czego dorośli nie dostrzegają i znacznie szybciej potrafią rozwiązać niektóre zagadki. Jest to więc fantastyczne miejsce do tego, żeby dziecko mogło się dowartościować, uwierzyć w swoje możliwości, no i walczyć o swoje, bo czasami rodzice są tak odporni na proste rozwiązania, że dzieciom ręce opadają. A dla rodziców będzie to świetna lekcja uważnego słuchania, bo tylko to pomoże nam szybciej znaleźć wyjście.

Powiem szczerze, ja po tym podwójnym wejściu do pokoju zagadek stałam się absolutną fanką takiej formy rodzinnego spędzania czasu i z całą pewnością będziemy odwiedzać kolejne pokoje, zwłaszcza że jest to rozrywka często tańsza od rodzinnego wyjścia do kina (zwłaszcza z popcornem i colą). Koszt wejścia do pokoju wynosi w Warszawie ok. 100-200 zł. Cena zależy zarówno od pokoju, jak i od tego, czy idziemy w weekend, czy w środku tygodnia. No i w mniejszych miastach zazwyczaj jest taniej.

Zupełnie przez przypadek odkryłam też, że jest to rewelacyjny pomysł na imprezę urodzinową dzieci szkolnych — nie dość, że niedrogo, to jeszcze rozrywka taka, że przez pół roku będą o niej opowiadać.

Jeśli zachęciłam was do tego, byście tej zimy wybrali się na takie wspólne rozwiązywanie zagadek, to polecam skorzystanie z lockme.pl, bo w ich bazie znajduje się prawie 1000 pokoi zagadek w Polsce. Tam najszybciej znajdziecie odpowiadające wam pokoje, sprawdzicie ich dostępność a nawet zarezerwujecie wejściówkę.

Ja ze swojej strony mogę polecić warszawski FunEscape, w którym udało nam się uratować ludzkość w pokoju „Przyszłość zaczyna się dziś”, a dzieciaki odwiedziły „Bezludną wyspę”. Tam też dzieci weszły do pokoju z moderatorem. W najbliższym czasie na pewno odwiedzimy tam jeszcze jeden pokój i z niecierpliwością czekamy na Nowy Rok, w którym na Targówku pojawi się stara szafa, z której będzie można wejść do Narni!

 

Wpis powstał przy współpracy z lockme.pl