fbpx

Smoczek Bibi – czyli o tym, jak polubiłam smoczki

Używanie (bądź nie) smoczka to temat wiecznie gorących dyskusji wśród rodziców, zazwyczaj przeciwnicy smoczków zarzucają zwolennikom, że wybierają łatwiejszą drogę i krzywią zgryz swoim dzieciom. Ja jestem zwolenniczką wyluzowanego rodzicielstwa i zdrowego rozsądku, dlatego staram się nie zwiększać cierpień moich i dziecka (nie cieszy mnie ani godzinne słuchanie wycia dziecka zrozpaczonego brakiem smoczka, ani zdeformowany kciuk będący wynikiem znalezienia substytutu smoczka wbrew planom […]

czytaj dalej

MAM – smoczek świecący w ciemnościach

Smoczek jest przedmiotem rodzącym zdecydowanie najwięcej problemów w życiu młodych rodziców. Problem numer jeden pojawia się, gdy dziecko drze się w niebogłosy całymi dniami, ale smoczka nie akceptuje i wypluwa go w celu kontynuacji płaczu. Zatroskane matki i ojcowie kupują wtedy zwykle kilkadziesiąt smoczków o różnym kształcie, wykonane z różnych materiałów, w nadziei, że wśród całego zbioru smoczków znajdzie się ten jeden akceptowalny. Problem numer dwa pojawia […]

czytaj dalej

Mothercare – smoczek do dozowania lekarstw

Smoczek do dozowania lekarstw wydawał mi się absolutnie najgenialniejszym wynalazkiem dla dzieci. Wiadomo podawanie niemowlakom lekarstw to jest zadanie wymagające obecności co najmniej dwóch dorosłych osób i mocnych nerwów. Dziecko zazwyczaj szybko orientuje się, że przyjmowanie lekarstw to coś co nie powinno mu się podobać, zaczyna się wić i drzeć, rodzice się denerwują, siłują i pocą (a jak wiemy od naszych rodziców pocenie się, jest […]

czytaj dalej
do góry
Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?
OK, jasne
x