Mothercare – smoczek do dozowania lekarstw

3.6

Smoczek do dozowania lekarstw to bardzo sprytny wynalazek, który niestety w naszym przypadku w ogóle się nie sprawdził :( Cena: 30 zł

Wygląd 5 Jakość 3 Cena 3

Smoczek do dozowania lekarstw wydawał mi się absolutnie najgenialniejszym wynalazkiem dla dzieci. Wiadomo podawanie niemowlakom lekarstw to jest zadanie wymagające obecności co najmniej dwóch dorosłych osób i mocnych nerwów. Dziecko zazwyczaj szybko orientuje się, że przyjmowanie lekarstw to coś co nie powinno mu się podobać, zaczyna się wić i drzeć, rodzice się denerwują, siłują i pocą (a jak wiemy od naszych rodziców pocenie się, jest czymś bardzo niebezpiecznym: „nie biegaj, bo się spocisz!”).

Rodzice, którzy akurat mają zadane podawanie niemowlęciu przez tydzień, dwa razy dziennie, 3 różnych lekarstw są w stanie zrobić wszystko żeby to wydarzenie nie było traumatyczne zarówno dla nich, jak i dla dziecka. Ja zrobiłam wiele. Jednym z pierwszych ruchów, był zakup smoczka do dozowania lekarstw marki Mothercare. Byłam niesamowicie dumna z siebie, kiedy przyniosłam owe cudo do domu i użyłam po raz pierwszy. Urządzenie jest proste – wystarczy odkręcić pojemniczek na lekarstwo, wlać odmierzoną ilość płynu, zakręcić, włożyć dzieciątku smoczek do buzi i czekać aż wszystko wypije. Po prostu genialne. Niestety zadziałało tylko za pierwszym razem. Lila szybko się zorientowała, że smoczek nie był dany jej bez powodu, i odmówiła przyjęcia leku przez smoczek, za drugim i każdym następnym razem. Co więcej stała się bardzo podejrzliwa w stosunku do każdego smoczka, co było mi nie na rękę, bo w zamian zaczęła mi częściej wisieć przy piersi.

Smoczek Smoczek

W ten oto sposób zmarnowałam prawie 30zł, ale zyskałam kolejną notkę na bloga (jak widać na razie sporo dokładam do interesu ;)). Być może są dzieci, przy których taki smoczek się sprawdza (chociaż wydaje mi się, że jeśli te dzieci są w stanie zjeść lekarstwo przez smoczek, to równie dobrze poradzą sobie z dozownikami dodawanymi do lekarstw dla dzieci za darmo), ale my szybko powróciliśmy do mniej szpanerskich metod podawania leków (przy użyciu darmowych dozowników).