fbpx

Wyprawka karmiącej mamy

Zanim zostałam mamą, jakoś bardzo nie zastanawiałam się nad tym, jak będę karmić Franka. Zakładałam, że będzie to karmienie piersią, ale nie rozmyślałam na ten temat, bo wydawało mi się, że wystarczy przystawić dziecko do piersi i już – dokładnie tak, jak na zdjęciach w kolorowych magazynach dla rodziców. Rzeczywistość okazała się jednak dużo bardziej skomplikowana i karmienie Franka w niczym nie przypominało tych ładnych obrazków. Nigdy tak się nie wkurzyłam na te […]

czytaj dalej

Kciuk czy smoczek? Wybór mniejszego zła

Fakt, że moje dzieci używały smoczków uspokajaczy, wywołał dyskusję, która mocno przerosła moje oczekiwania względem reakcji na zdjęcie dziecka ze smoczkiem. Sama nie do końca rozumiem, dlaczego smoczek może wzbudzać tyle kontrowersji, dlatego postanowiłam wyjaśnić wam, czym jest odruch ssania, do czego służy smoczek i czy jest on lepszy od kciuka. Wpis ten w całości opiera się na literaturze naukowej (polskiej i zagranicznej) oraz moim doświadczeniu. Moje własne przemyślenia zaznaczone są kursywą, […]

czytaj dalej

Pożegnanie ze smoczkiem

Kiedy na zagranicznych wakacjach widzę brytyjskie pięciolatki ze smoczkiem w buzi, to coś się we mnie gotuje. W sumie to prywatna sprawa rodziców, bo to ich dzieci i ich problemy ze zgryzem, mówieniem czy okrucieństwem rówieśników. Ale widząc takie duże smoczkowe dziecko zastanawiam się, co takiego się stało, że rodzice nie zadbali o to, żeby tego smoczka się pozbyć. Moje dzieci uzależniły się od smoczków, kiedy przestałam karmić je piersią. Z Frankiem udało nam […]

czytaj dalej

Smoczek Bibi – czyli o tym, jak polubiłam smoczki

Używanie (bądź nie) smoczka to temat wiecznie gorących dyskusji wśród rodziców, zazwyczaj przeciwnicy smoczków zarzucają zwolennikom, że wybierają łatwiejszą drogę i krzywią zgryz swoim dzieciom. Ja jestem zwolenniczką wyluzowanego rodzicielstwa i zdrowego rozsądku, dlatego staram się nie zwiększać cierpień moich i dziecka (nie cieszy mnie ani godzinne słuchanie wycia dziecka zrozpaczonego brakiem smoczka, ani zdeformowany kciuk będący wynikiem znalezienia substytutu smoczka wbrew planom […]

czytaj dalej

MAM – smoczek świecący w ciemnościach

Smoczek jest przedmiotem rodzącym zdecydowanie najwięcej problemów w życiu młodych rodziców. Problem numer jeden pojawia się, gdy dziecko drze się w niebogłosy całymi dniami, ale smoczka nie akceptuje i wypluwa go w celu kontynuacji płaczu. Zatroskane matki i ojcowie kupują wtedy zwykle kilkadziesiąt smoczków o różnym kształcie, wykonane z różnych materiałów, w nadziei, że wśród całego zbioru smoczków znajdzie się ten jeden akceptowalny. Problem numer dwa pojawia […]

czytaj dalej

BÉABA – smoczek do butelek

Czasami jest tak, że widząc jakiś gadżet myślę sobie: „jej to fantastyczne, że ktoś to w końcu wyprodukował, tyle razy myślałam o czymś takim” i oczywiście od razu przystępuje do zakupu owego ułatwiacza życia. Tak też było ze smoczkiem do butelek BÉABA. Pomysł genialny – zróbmy smoczek, który można założyć na zwykłą butelkę wody mineralnej, tak żeby brak butelki czy kubeczka na spacerze/wyjeździe z dzieckiem nie stanowił problemu.

czytaj dalej

Mothercare – smoczek do dozowania lekarstw

Smoczek do dozowania lekarstw wydawał mi się absolutnie najgenialniejszym wynalazkiem dla dzieci. Wiadomo podawanie niemowlakom lekarstw to jest zadanie wymagające obecności co najmniej dwóch dorosłych osób i mocnych nerwów. Dziecko zazwyczaj szybko orientuje się, że przyjmowanie lekarstw to coś co nie powinno mu się podobać, zaczyna się wić i drzeć, rodzice się denerwują, siłują i pocą (a jak wiemy od naszych rodziców pocenie się, jest […]

czytaj dalej
do góry
Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?
OK, jasne
x