Woombie, czyli sekret długiego snu niemowlaka

4

Otulacz Woombie to obowiązkowy zakup jeśli wasze niedawno narodzone dzieci mało śpią, często się budzą i długo zasypiają. Cena: 139 zł

Wygląd 4.5 Jakość 5 Cena 2.5

Kiedy w domu pojawia się noworodek to odkrywamy, że naszym największym marzeniem jest żeby dużo jadł, dużo spał i mało płakał. Ale niestety nie wszyscy rodzice wygrywają na loterii cudowne niemowlaki. Mi się udało raz na troje dzieci :( Jeśli dziecko dużo płacze, jest marudne i krótko śpi, to każdy nawet najbardziej cierpliwy rodzic po jakimś czasie ma dosyć. W końcu noszenie, kołysanie, klepanie dziecka po pupie i mówienie “ciiiiiiiii” przez całą dobę jest wyczerpujące. Można w ten sposób przeżyć jeden dzień, ale po kilku dniach zastanawiamy się czy da się jeszcze wymienić to dziecko na jakiś spokojniejszy model. Wymienić się nie da, oddać na te kilka miesięcy też nie. Trzeba sobie jakoś radzić :)

Na szczęście takie problemy miały miliony rodziców przed nami i ta wspólna rodzicielska mądrość znalazła kilka sposobów, na to żeby nam pomóc. Od dawna wiadomo, że jeśli chcemy, żeby naszemu nowo narodzonemu dziecku było choć trochę lepiej, to wystarczy dać mu to co lubi, a lubi to co zna – czyli bardzo ciasny brzuch mamy, jej bicie serca, kołysanie i szum dobiegający ze świata zewnętrznego.

O tym, że dzieci lubią być ciasno otulane usłyszałam od mamy zaraz po narodzinach Franka. Kiedyś wsadzano dzieci w ciasne bety, teraz w szpitalach ciasno owijają dzieci pieluchą tetrową i przewiązują sznurkiem, a w sklepach można kupić otulacze, które uszyte są tak, żeby to ciasne owijanie ułatwić. Dobre otulenie noworodka czyni cuda – dziecko szybciej się uspokaja, dłużej śpi, rzadziej wybudza w trakcie snu.

U nas usypianie najczęściej wygląda tak

Jeśli chodzi o otulanie dzieci, to ewoluowałam od kocyka przy Franku, przez flanelowy otulaczy przy Lili i Woombie przy Heli. I moim zdecydowanym faworytem jest Woombie – czyli specjalny bardzo elastyczny otulacz, który mocno otula dziecko nie krępując przy tym jego ruchów.

DSC_0072
W Woombie Mod’Swad dzieci wyglądają jak Małe Syrenki

Kiedy ktoś widzi Helę w otulaczu po raz pierwszy, to często reaguje słowami: “Czy to jest kaftan bezpieczeństwa?” (tak zareagował jej dziadek, ojciec a nawet moja ulubiona Nishka!). Faktycznie dziecko zapięte w Woombie wygląda tak, jakby było skrępowane. Nic bardziej mylnego – dziecko może ruszać rękami i nogami dokładnie w taki sposób jak to robiło w brzuchu mamy. Dzięki otuleniu ręce, których dziecko nie kontroluje nie latają mu nad głową, co powoduje, że się nie wybudza i jest spokojniejsze.

Woombie zapinany jest na zamek błyskawiczny, co sprawia, że otulanie dziecka trwa bardzo krótko i nie ma absolutnie żadnej szansy żeby dziecko w jakikolwiek sposób się oswobodziło :) Co ciekawe zamek jest dwustronny, więc jeśli chcemy przewinąć dziecko to nie musimy rozpinać całego otulacza, wystarczy odpiąć dolny zamek. Rzecz jasna jest to absolutnie genialne w nocy – Hela śpiąca w Woombie nie budzi się podczas nocnej zmiany pieluchy :)

DSC_0089
Woombie z odpiętym dolnym zamkiem. Świetne rozwiązanie na czas przewijania :)

Woombie jest idealne dla tych dzieci, które nie śpią dłużej niż 15 minut, bo co chwila coś je ze snu wybudza (najczęściej są to własne ręce wyrzucane do góry podczas odruchu Moro). Nawet jeśli Hela przebudzi się w trakcie snu w otulaczu, to wydaje z siebie tylko jeden krótki dźwięk i z powrotem zasypia. Zresztą jej rekordowo długi sen (5 godzin 15 minut) też zaliczony został w otulaczu (w 3 tygodniu życia), bez otulacza śpi maksymalnie 2,5 – 3 godziny.

DSC_0018
A tak wygląda Hela jak się wyśpi :)

Czym Woombie różni się od innych otulaczy?

Po pierwsze wykonany jest z elastycznej tkaniny, która ciasno otula dziecko, ale daje mu swobodę ruchów. Zwykłe otulacze wykonane są z flaneli lub innych nieelastycznych materiałów, więc nie ma możliwości żeby bardzo ciasno otulając dziecko dać mu taką swobode ruchów jak Woombie.

Po drugie dziecko zapięte jest w Woombie po szyję, więc nie ma możliwości, żeby wyswobodziło z niego ręce. W otulaczach flanelowych czy tetrowych pieluchach dziecko poruszając rękami poluzowuje otulacz i zdarza się, że po kilku ruchach ręce dziecka są na wierzchu.

Po trzecie jest bardzo prosty w obsłudze. Zapina się go na dziecku bardzo szybko, więc nie musimy wykonywać takich akrobacji jak przy użyciu pieluchy tetrowej czy kocyka.

Gdzie można Woombie kupić i ile kosztuje?

Ja swoje Woombie (model Mod’Swad) kupiłam na stronie www.otulacz.pl. Cena Woombie wynosi 139 zł lub 149 zł (w zależności od modelu). Chociaż jest też jeden przepiękny otulacz za 189 zł :) O ten:

hip-baby-aqua-415

Które Woombie wybrać?

Przy wybieraniu Woombie zaskoczyła mnie ilość modeli i wersji kolorystycznych. Jest 7 rodzajów Woombie, różniących się głównie materiałem, z którego są wykonane. Jest jedna wersja dla dzieci, u których koryguje się dysplazję. Przy wyborze warto się kierować porą roku, w której urodzi się dziecko – dla letnich dzieci lepsze będą Woombie z siateczką. Woombie sprzedawane są w kilku rozmiarach zależnych od wagi dziecka i mogą być używane przez dzieci ważące minimum 1 kg. Ja zdecydowałam się na model Mod’Swad (będzie dostępny dopiero latem) głównie ze względu na ten piękny ogonek i siatkę – bo poród na przełomie lata i jesieni to duży problem pogodowy.

O czym należy pamiętać stosując Woombie?

Woombie można stosować tylko do momentu kiedy dziecko zaczyna się przewracać z pleców na brzuch i z brzucha na plecy. Jedyna pozycja, w której dziecko może spać w Woombie to pozycja na plecach. Trzeba uważać, żeby dziecka w otulaczu nie przegrzać. Woombie można prać w pralce i suszyć w suszarce bębnowej – po kilku praniach i suszeniu nadal wygląda jak nowy.