Bugaboo Bee+ moja ulubiona miejska spacerówka

3.6

Spacerówka z górnej półki z możliwościami niespotykanymi przy tak małym i lekkim wózku. Jeśli komuś cena niestraszna to polecam. Cena: 2365zł

Wygląd 5 Jakość 4 Cena 2

Jeden z moich ulubionych, pokochałam go od pierwszej chwili:) Dla mnie jedyny na wyjścia wszędzie tam gdzie są w miarę płaskie chodniki (chociaż był ze mną też na plaży:))

Ale od początku. Moja przygoda z Bugaboo zaczęła się wtedy kiedy zostałam mamą. Przed narodzinami Franka nie miałam dużych chęci do wybierania wózka. Słuchałam rad różnych znajomych, ale jakoś bez entuzjazmu. W zasadzie chciałam mieć ten wybór za sobą przy jak najmniejszym zaangażowaniu (może i dobrze, bo dzięki temu moja wózkomania została odłożona w czasie o 2 lata) . Szwagierka, która została mamą kilka tygodni przede mną, kupiła dla swojego pierwszego dziecka Bugaboo Frog i tak mi ten wózek zachwalała, że pomyślałam sobie, że musi być wart zakupu. No i kupiłam pięknego Bugaboo Cameleona z limitowanej kolekcji Paul Frank. W wózku się zakochałam (a jego recenzję można znaleźć TUTAJ) i pomimo swoich kilku wad był w zasadzie jedynym wózkiem Franka. Kiedy przy Lili zaczęłam się wkręcać w wózki trudno było mi się oprzeć dokupieniu do Cameleona jakiegoś nowego cuda. Podczas wizyty w Sztokholmie tak się napatrzyłam na jeżdżące po ulicach Bee+, że postanowiłam go mieć i dwa dni po powrocie wyjeżdżałam ze sklepu z nowiutkim Bee+ z piękną niebieską budką:)

bugaboobee

Przede wszystkim jestem zakochana w jego designie, moim zdaniem jest po prostu piękny. Chyba najbardziej podoba mi się w nim to, że wygląda zupełnie inaczej niż wszystkie inne wózki. Oprócz przecudnej urody ma wyjątkową łatwość prowadzenia (jak wszystkie wózki Bugaboo) i jest bardzo lekki.

Inne ważne zalety to rączka wysuwana teleskopowo, dzięki czemu szybko można uzyskać optymalną wysokość rączki. Bardzo ważne dla mnie jest odwracane siedzisko (jedyny minus to, że nie można go odwracać z dzieckiem siedzącym w wózku). Dodatkowo Bee+ ma wysuwane w górę oparcie i przedłużane siedzisko (dzięki czemu wózek idealnie pasował zarówno do 4 miesięcznej Lili, jak i do 3 letniego Franka) oraz dość obszerny kosz, jak na tak mały wózek. No i składanie to bajka – bardzo łatwe, wózek można złożyć bez siedziska, albo z siedziskiem zamontowanym zarówno przodem jak i tyłem, po złożeniu wózek zajmuje mało miejsca. Tylko nie zawsze wychodzi mi rozkładanie wózka jak jestem na wysokich obcasach, ale to też pewnie kwestia wprawy:)

Bugaboo Bee+

No i na koniec plusów dodam tylko możliwość zamontowania fotelika Maxi Cosi (dzięki czemu miałam najpiękniejszy i najlżejszy stelaż pod fotelik:)) oraz FANTASTYCZNĄ budkę przeciwsłoneczną – co prawda to cudo kosztuje dodatkowo ok. 270pln, ale podczas wakacji w bardzo słonecznej Grecji budka była absolutnie niezastąpiona.

Wózek z zakrytą budką przeciwsłoneczną
Wózek z zakrytą budką przeciwsłoneczną

Jak każda rzecz wózek ma też kilka wad. Największą z nich jest cena – 2365 zł za spacerówkę to bardzo dużo, ale szczerze mówiąc od popularnych Maclarenów do Bee+ już niedaleko:) Poza tym zawsze można zdecydować się na zakup wózka używanego (chociaż od razu zaznaczam, że decydując się na używany wózek albo należy kupować od znajomych, albo poradzić się kogoś kto zna się na wózkach, albo należy samemu się podszkolić).

Drugim w kolejności minusem są kółka, które terkoczą na kostce (tzw. kocich łbach), co mnie osobiście doprowadza do szału i staram się tym wózkiem nie jeździć po wybojach.

Kolejną wadą jest krótka budka, która nie chroni dostatecznie dziecka, które leży w wózku (jest to problemem głównie kiedy wózkiem jeżdżą niesiedzące maluchy). Dla mnie było to tak uciążliwe, że przez pierwszych kilka miesięcy (czyli mniej więcej miedzy 4 a 7 miesiącem życia Lili) używałam tylko budki przeciwsłonecznej, która zakrywała Lilę w całości.

Ostatnia wada (dla mnie w zasadzie nieistotna) to brak pałąka. Niektórym może to przeszkadzać i wtedy rozwiązaniem jest dokupienie pałąka innej firmy (są takie, które pasują).

Polecam Bee+ tym mamom, które cenią sobie design i wygodę prowadzenie. Na pewno warto trochę na niego odkładać, bo żadna zwykła parasolka się do niego nie umywa – jest piękny, lekki, wygodny i cudownie się go prowadzi!

Gdzie kupić

Obecnie Bugaboo Bee+ nie jest już dostępny w sprzedaży, model Bee+ można kupić tylko w stanie używanym. Nowsza generacja tego wózka Bugaboo Bee 3, została zrecenzowana przeze mnie TUTAJ, a kupić można go między innymi w sklepie Muppetshop.


Spodobał Ci się mój artykuł? Poleć go znajomym :)