Jak wybrać fotelik samochodowy (15-36 kg) dla starszaka (4+)? | KONKURS Z SUPER NAGRODĄ

Kiedy nasze dziecko zbliża się wagą do 15 kg, to zazwyczaj przychodzi nam do głowy pomysł, że już za chwileczkę, już za momencik, będzie można go przesadzić do takiego dużego fotelika, w którym dziecko przypina się na pasy samochodowe, a może nawet do poddupnika, bo przecież nasze dziecko to już jest prawie dorosłe i głupio by było, żeby jeździło w foteliku dla maluszków.

Rozumiem tę potrzebę, bo sama zaczęłam szukać jakiegoś super fotelika 15-36 kg, gdy Franek miał niecałe 2 lata i ważył 14 kg. Chciałam, żeby syn mój pierworodny był w samochodzie bezpieczny, więc podczas tych poszukiwań dużo czytałam i dzięki temu trafiłam na fotelikowe forum, z którego dowiedziałam się, jak wielką głupotę chcę uczynić. Po latach postanowiłam stworzyć wpis, który będzie tym, co sama chciałabym znaleźć w internecie sześć lat temu.

Jeśli więc szukasz fotelika 15-36 kg dla swojego kilkulatka, to usiądź wygodnie i czytaj dalej. Postaram się pomóc w podjęciu najlepszej decyzji w kwestii bezpieczeństwa Twojego dziecka.

1. Kiedy zmienić fotelik na większy?

Najlepiej przesadzić dziecko do fotelika 15-36 kg tak późno, jak tylko jest to możliwe. Warto pamiętać, że te fotele różnią się od fotelików z innych kategorii, bo dziecko przypina się w nich przy pomocy pasa samochodowego — nie ma już wewnętrznych pasów pięciopunkowych. Fotelik 15-36 kg ma sprawić, by pas samochodowy miał odpowiedni przebieg, zarówno na biodrach, jak i na ramieniu dziecka. Dzięki tym fotelom starsze przedszkolaki i młodzi uczniowie siedzą wyżej i mają dodatkową ochronę boczną w razie wypadku.

Warto pamiętać, że pasy samochodowe nie są projektowane z myślą o małych dzieciach, tylko o ludziach dorosłych. I nie chodzi tutaj tylko o różnice we wzroście, ale przede wszystkim w budowie anatomicznej — dzieci różnią się od dorosłych wielkością i masą głowy w stosunku do reszty ciała, kształtem i budową kręgów i kości, czy rozwojem mięśni i ścięgien. W trakcie wypadku samochodowego takie dziecko przypięte pasami samochodowymi z dużym prawdopodobieństwem wślizgnie się pod pas, który zamiast na biodrach wyląduje na jego brzuchu, a to może oznaczać poważny uraz narządów wewnętrznych. Byłoby bardzo dobrze, gdyby dzieci były przesadzane do fotelików z tej grupy wagowej najwcześniej około 4 roku życia.

Kolejna ważna kwestia, to fakt, że pasy samochodowe dają dziecku wolność — nie musi ono wcale trzymać głowy w zagłówku, co więcej może sobie przełożyć pas za siebie, poluzować go i zasadniczo mieć w nosie to, że manekiny podczas testów zderzeniowych siedzą bez ruchu z głową schowaną w zagłówku i pasami maksymalnie ściągniętymi. Z własnego doświadczenia wiem, że nawet sześciolatkowi trzeba czasem przypomnieć, jak się siedzi podczas jazdy samochodem, więc wymaganie od trzylatków, żeby to ogarnęły, jest jednak poza ich możliwościami.

fotelik 15-36
Po kilku minutach w samochodzie nawet prawidłowo zapięty fotelik może wyglądać tak – pas barkowy nie znajduje się na środku ramienia, ani nie przechodzi przez środek mostka.

Co jeśli moje dziecko waży więcej niż 18 kg a ma mniej niż 4 lata?

Ponad 25% dzieci osiąga wagę 18 kg jeszcze przed ukończeniem 4 roku życia, co więc można zrobić, by jak najdłużej wstrzymać się z przesadzeniem dziecka do dużego fotelika 15-36 kg?

Po pierwsze, jeśli wozicie dziecko tyłem do kierunku jazdy, to możecie kupić fotel RWF do 25 kg (np. Axkid Minikid 2.0, Klippan Century czy Britax Max Way), dzięki temu będziecie mogli z przesiadką do fotelika 15-36 kg wstrzymać się nawet do 5-7 roku życia dziecka. Nie wspominając o tym, że jeżdżąc tyłem do kierunku jazdy, dziecko będzie bezpieczniejsze niż w fotelu skierowanym przodem do kierunku jazdy. Możecie mieć wątpliwości czy takie duże dziecko będzie chciało jeździć tyłem, ale moje doświadczenie mówi mi, że wyedukowane duże dzieci nie mają z tym problemu. Moja własna 6.5-letnia córka przesiadła się z powrotem do RWFa, bo doszła do wniosku, że chce jeździć bezpieczniej. Jeśli czujecie, że to jest opcja dla was, to polecam przeczytanie TEGO tekstu, który pomoże wam wybrać odpowiedni fotel RWF.

A co jeśli bardzo nie chcecie wozić dziecka tyłem do kierunku jazdy i nie zamierzacie go zbyt szybko przesadzać do fotela 15-36 kg? Jeszcze do niedawna nie byłoby dla was żadnej satysfakcjonującej opcji, ale w tym roku na rynku pojawił się fotelik Joie Bold, montowany przodem do kierunku jazdy dla dzieci od 9 kg do 36 kg, z możliwością stosowania pięciopunktowych wewnętrznych pasów do 25 kg. Nie jest to może zwycięzca testów zderzeniowych (3 gwiazdki za bezpieczeństwo), ale jako jedyny daje szansę na przypinanie pasem pięciopunktowym maluchów, które ważą więcej niż 18 kg. Jest tylko jedno „ale” – do prawidłowego zamontowania tego fotelika potrzebujemy pasa samochodowego, Isofixów i Top Tethera, co może być wyzwaniem szczególnie dla właścicieli starszych samochodów.

2. Jak długo wozić dziecko w foteliku?

Kiedy moje dzieci były małe, myślałam, że największym fotelikowym problemem jest zbyt szybkie przesadzanie dzieci do kolejnych fotelików. Teraz widzę, że równie poważnym problemem jest zbyt szybkie rezygnowanie z fotelików. Niestety ośmiolatek jeżdżący bez fotelika samochodowego nie jest jakimś rzadkim okazem, więc chyba spora część rodziców nie ma świadomości, że w fotelikach powinny jeździć dzieci do 150 cm wzrostu. Jeśli zajrzymy sobie do siatek centylowych to widać, że dziecko z fotelika wyrośnie gdzieś między 10 a 14 rokiem życia. Wzrost jest jedynym kryterium, jakie powinniśmy brać pod uwagę, podejmując decyzję o tym, czy dziecko może jeździć bez fotelika!

Dociekliwy rodzic dość szybko zorientuje się, że foteliki mają homologację do 36 kg i niczego z wyższą wagą maksymalną w Europie nie znajdziemy. Jeśli zajrzymy sobie w siatki centylowe, to zobaczymy, że żyją w Polsce ośmiolatki, które ważą więcej niż 36 kg, ale sporo im brakuje do 150 cm wzrostu. Co zrobić w takiej sytuacji?

Co zrobić jeśli dziecko waży więcej niż 36 kg a ma mniej niż 150 cm wzrostu?

Rodzice dużych dzieci mają kilka możliwości. Po pierwsze dzieci o wzroście powyżej 135 cm i wadze większej niż 36 kg mogą być wożone bez fotelika samochodowego na tylnym siedzeniu samochodu. Jest to zgodne z prawem o ruchu drogowym, ale nie do końca spójne z prawami fizyki, które dotyczą wszystkich. Byłoby wspaniale, gdyby dodatkowy kilogram dodawał nam punkty do nieśmiertelności, ale niestety tak nie jest. Nie polecam tej opcji i sama bym z niej nie skorzystała :)

Po drugie do Polski wszedł pierwszy fotelik dla dużych dzieci zgodny z regulacją i-Size, a to oznacza, że fotelik jest przeznaczony dla dzieci o konkretnym wzroście, a nie wadze. Jeśli zdecydujecie się na zakup fotelika BeSafe iZi FLEX FIX I-Size, to będziecie mogli w nim wozić dziecko do 150 cm wzrostu bez względu na jego wagę. Zapewne wkrótce gama dużych fotelików z i-Size się powiększy o kolejne modele czołowych producentów, co zupełnie rozwiąże problem fotelików dla „za dużych” dzieci.

Po trzecie warto pamiętać o tym, że za oceanem dzieci są większe niż w Europie, więc foteliki dostają atest na znacznie wyższą wagę niż 36 kg. Można więc sprawdzić, które z fotelików dostępnych w Europie mają również amerykańskie atesty. Takim fotelikiem jest na przykład amerykański Diono Monterey 2. W USA atestowany jest do 120 funtów (ok. 54 kg) i można go bez problemu kupić w Polsce, bo posiada również europejską homologację. Do tego ma dobre wyniki w testach zderzeniowych (4 gwiazdki za bezpieczeństwo od ÖEAMTC) i kosztuje 549 zł!

3. Czemu nie wozić dzieci na podstawkach i w adapterach do pasów?

Podstawka zwana często poddupnikiem to dość popularne urządzenie, w którym można przewozić dzieci, gdyż podstawki mają homologację. Onegdaj miał je w swojej ofercie każdy producent fotelików samochodowych, ale coraz lepsze testy zderzeniowe wykazały, że podstawka nie zapewnia dziecku odpowiedniej ochrony zarówno przy zderzeniu bocznym, jak i czołowym. Dlatego próżno szukać dzisiaj podstawki z logo ceniącego się producenta fotelików. W ich ofercie znajdziemy tylko pełne foteliki, które pozwalają na prawidłowe poprowadzenie pasa biodrowego i barkowego oraz zapewniają odpowiednią ochronę boczną i mają zagłówek chroniący głowę.

Jeśli chcecie zobaczyć, jaka jest różnica między fotelikiem a poddupnikiem przy zderzeniu bocznym, to proszę bardzo:

A taka jest różnica przy zderzeniu czołowym:

A tak w trakcie wypadku czołowego zachowuje się dobry fotelik, prawidłowo zapięty:

W ostatnim czasie na fotelikowym rynku pojawiły się też dwa urządzenia, które reklamowane są jako „bezpieczna alternatywa dla fotelików i podkładek”. Jednym z nich jest amerykański Mifold a drugim polski smart KID belt, oba mają homologację, więc podobnie jak poddupniki chronią przed mandatem! Mifold został już przetestowany przez niemiecki ADAC i austriacki ÖEAMTC. Wyniki tych testów nie są zaskakujące. Za bezpieczeństwo Mifold otrzymał jedną gwiazdkę, oczywiście najgorsze wyniki zanotował za zderzenie boczne, przy czołowym było nieco lepiej (tak na 2 gwiazdki).

Nie jest to więc bezpieczna alternatywa dla fotelika samochodowego, aczkolwiek całkiem możliwe, że jest to alternatywa dla poddupników, które jak wiadomo, nie zapewniają odpowiedniej ochrony w trakcie wypadku samochodowego. Uważajcie też na pozytywne opinie, jakie można znaleźć w internecie o smart KID belt, sama skasowałam na blogu sporo komentarzy zachwalających to urządzenie pisanych przez „PRowców”.

Oczywiście używanie takich alternatywnych rozwiązań może być lepszym pomysłem niż wożenie małych dzieci bez fotelika, tak jak zapinanie pasów będzie lepszym rozwiązaniem niż niezapinanie ich. Producenci tych urządzeń polecają je na wakacje czy do taksówki, ja do taksówki polecam fotelik (są korporacje, w których można dostać taksówkę z fotelikiem bez problemu), a na wakacje wypożyczenie samochodu z fotelikiem. Niestety mimo usilnych starań taksówki oraz samochody wypożyczone na wakacjach nadal ulegają wypadkom, a to, że ani my, ani znajomi nigdy wypadku nie mieliśmy zupełnie nas przed nim nie chroni.

4. Jak wybrać fotelik 15-36 kg?

Zanim kupiłam pierwszy fotelik 15-36 kg to wydawało mi się, że jest to zdecydowanie łatwiejsze niż kupowanie fotelika dla mniejszych dzieci. W końcu te fotele bardzo się od siebie nie różnią, a jedyne różnice można zobaczyć w wynikach testów zderzeniowych, cenie i sposobie montowania. I to właśnie rozważania, czy lepiej kupić fotelik z Isofixem, czy bez, zajęły mi najwięcej czasu.

Czy warto kupić fotelik 15-36 kg z Isofixem?

Isofix został stworzony, by wyeliminować błędy montażowe przy fotelikach dla mniejszych dzieci (kto próbował kiedyś idealnie zamontować w samochodzie fotelik 0-13 kg przy pomocy pasów, ten wie o co chodzi). Po co więc montować go w fotelach, w których dziecko, tak czy inaczej, przypina się pasem samochodowym? Przecież jeśli w fotelu 15-36 kg źle zapniemy pas samochodowy, to żaden Isofix nam nie pomoże.

Na szczęście producenci fotelików samochodowych lubią kombinować w poszukiwaniu bezpieczniejszych rozwiązań i lata ich prac i testów przyniosły konkluzję, że Isofix pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo dzieci jeżdżących w fotelikach 15-36 kg. Fotelik przymocowany na Isofix przy zderzeniu bocznym mniej się kiwa i przesuwa na boki, a to zmniejsza obciążenia działające na głowę, natomiast przy zderzeniu czołowym zmniejsza obciążenia działające na brzuch i biodra.

fotelik 15-36
Fotelik mocowany na Isofix

Dodatkowo Isofix daje możliwość regulacji kąta nachylenia fotelika (w niektórych fotelach 15-36 kg można ustawić bardziej leżącą pozycję), a fotelik przypięty na Isofix nie lata po samochodzie, jeśli nie ma w nim pasażera. Generalnie same plusy. Dlatego, jeśli macie możliwość przypięcia fotelika na Isofix to koniecznie wybierzcie taki, który ma taką opcję.

Na wyniki których testów zderzeniowych warto zwrócić uwagę?

Wybierając fotel 15-36 kg najwięcej czasu spędziłam na stronie austriackiego ÖAEMTC, który w bardzo przystępny sposób podaje wyniki swoich testów. Te wyniki są identyczne z niemieckim ADAC-iem, ale jakoś łatwiej mi się czyta te austriackie.

Warto pamiętać, że ogólna ocena fotelika w tych testach dotyczy wielu czynników, wśród których najważniejszym, ale nie jedynym jest bezpieczeństwo. Dlatego ja nigdy nie sugeruję się ogólną oceną, ale patrzę konkretnie na wyniki testów zderzeniowych. Za każdym razem przed zakupem fotelika do sklepu brałam ze sobą listę tych „najlepszych” fotelików, które miały najlepsze noty za bezpieczeństwo i nie powiem raz się mocno rozczarowałam, bo okazało się, że w naszej ówczesnej konfiguracji fotelikowej żaden z fotelików „top of the top” się nie mieścił. Dlatego polecam nie ograniczać się do 2-3 fotelików, ale spisać sobie wszystkie fotele, które otrzymały dobre noty za bezpieczeństwo, wtedy łatwiej będzie wam pójść na kompromis ze specjalistą sprzedającym foteliki.

Gdzie kupić fotelik?

Skoro o specjalistach mowa, to ja bardzo polecam wam zakupy w specjalistycznym sklepie. Wiem, że wszyscy myślimy, że foteliki 15-36 kg są takie same i żadna filozofia taki fotelik kupić, ale wierzcie mi — to nie jest takie proste! Przypuszczam, że z prawidłowym zamontowaniem fotelika 15-36 kg powinien poradzić sobie każdy dorosły człowiek, ale już nie każdy będzie wiedział, po czym poznać, że fotelik nie pasuje do dziecka i samochodu. Dlatego oddajcie swoje dzieci i samochody w ręce tych, którzy zrobią to najlepiej!

5. Czas na wizytę w specjalistycznym sklepie z fotelikami!

Aby kupić fotelik 15-36 kg do sklepu powinniśmy zabrać samochód i dziecko, jeśli planujemy przerzucać fotelik między dwoma samochodami to najlepiej zabrać obydwa samochody. Jeśli mamy za sobą internetowe poszukiwania fotelika to nic nie stoi na przeszkodzie, by zabrać też listę naszych faworytów, to trochę ułatwi pracę sprzedawcy, bo jeśli po godzinie mierzenia różnych fotelików powiecie mu, że tak naprawdę najbardziej chcielibyście ten konkretny fotelik, którego jeszcze nie mierzyliście, to wszyscy będą mieć poczucie zmarnowanego czasu. Jeśli zaczniecie od waszego faworyta i okaże się, że wszystko z nim w porządku (jest bezpieczny, pasuje do dziecka, samochodu i mieści się w zaplanowanym budżecie), to być może po 20 minutach wyjedziecie ze sklepu.

MIERZYMY DZIECKO DO FOTELIKA

Przymiarki zaczynamy od dziecka. Zanim sprzedawca zacznie ciągnąć wagony fotelików do naszego samochodu to zapewne zechce przymierzyć dziecko do kilku fotelików, by sprawdzić, czy dziecko i fotelik pasują do siebie jak dwie połówki pomarańczki.

Co powinien sprawdzić sprzedawca? Po pierwsze czy dziecko nie jest do fotelika za niskie, wprawieni sprzedawcy robią to rzucając na dziecko okiem, ale generalnie chodzi o to by zagłówek oraz pasy były na odpowiedniej wysokości, jeśli wasze dziecko ma min 100 cm to nie powinno być z tym najmniejszego problemu.

fotelik 15-36
Dopasowywanie wysokości zagłówka

Ważne jest też to czy ramiona dziecka mieszczą się do fotelika, gdyż może zdarzyć się tak, że wasze dziecko jest młodym Michaelem Phelpsem i nawet jeśli aktualnie mieści się w fotelu to za 2-3 lata nie będzie takiej opcji i trzeba będzie zmienić fotelik na nieco szerszy w ramionach. Obecnie mamy taki wybór, że spokojnie uda się wybrać coś dla każdego dziecka, bez względu na budowę ciała.

Z szerokością ramion dziecka mocno wiąże się przebieg pasa barkowego. Po przełożeniu pasa przez prowadnicę i ustawieniu zagłówka na odpowiednim poziomie należy się upewnić, że pas przechodzi przez środek mostka i barku, nie może być ani zbyt blisko szyi, ani nie może być zbyt blisko ramienia. Problem z dopasowaniem fotelika jest większy, jeśli dziecko jest wąskie w ramionach. trzeba wtedy na to zwrócić szczególną uwagę podczas przymiarek.

fotelik 15-36
Pas barkowy i biodrowy mają odpowiedni przebieg
fotelik 15-36
Pas biodrowy nie leży płasko na udach, ale wchodzi na brzuch

Kolejną kluczową sprawą jest przebieg pasa biodrowego. Po zapięciu dziecka w foteliku pas biodrowy powinien przebiegać płasko po udach dziecka i absolutnie nie wchodzić na jego brzuch. Jest to bardzo ważne, gdyż pas leżący na brzuchu dziecka w trakcie wypadku może spowodować urazy narządów wewnętrznych. Część producentów (Britax i BeSafe) wprowadziła specjalne prowadnice pasa biodrowego, które sprawiają, że pas leży zawsze płasko na udach, jeśli więc podczas przymiarek okaże się, że ten pas wiecznie ląduje na brzuchu to najlepszą opcją będą foteliki z prowadnicą.

fotelik 15-36
Pas barkowy i biodrowy włożone do prowadnic, które poprawiają przebieg pasa

MIERZYMY FOTELIK DO SAMOCHODU

Gdy mamy wybrane foteliki, które są drugimi połówkami naszego dziecka to trzeba je następnie przymierzyć do samochodu. Jeśli nie próbujecie na tylnej kanapie zmieścić trzech fotelików, to nie powinno być tutaj większych problemów. Najważniejsze jest to, by plecy fotelika przylegały płasko do kanapy. Dość często w tym celu trzeba wyjąć lub odwrócić zagłówek, jeśli w waszym samochodzie zagłówka nie da się wyciągnąć, a odstaje on od kanapy, to być może trzeba będzie więcej czasu poświęcić na znalezienie idealnego fotelika.

fotelik 15-36
Zagłówek samochodowy sprawia, że fotelik nie przylega do tylnego siedzenia, należy go wyciągnąć lub obrócić, by zlikwidować wolną przestrzeń miedzy fotelikiem a oparciem
fotelik 15-36
Ten sam fotelik w tym samym samochodzie po wyciągnięciu zagłówka

Ważną rzeczą jest też sprawdzenie jak długo fotelik będzie się mieścił w samochodzie. Kiedy do fotelika 15-36 kg wsadza się czterolatka, to jakoś w ogóle umyka nam to, że ten czterolatek będzie miał za jakiś czas 145 cm i też będzie się musiał jakoś z tym fotelikiem do samochodu zmieścić. Dlatego warto podczas przymiarki wyciągnąć zagłówek fotelika maksymalnie do góry i sprawdzić, czy fotelik nie próbuje przebić dachu.

Oczywiście istnieje spora szansa, że zdążycie przez te kilka lat zmienić samochód, ale, tak czy inaczej, warto mieć to na uwadze, bo nigdy nie wiadomo, czy wasze następne auto będzie wyższe od obecnego.

Czasem zdarza się (mi się zdarzyło), że fotelik nie mieści się w samochodzie, szczególnie jeśli w środku znajdują się dwa inne foteliki, a wy próbujecie dołożyć wyjątkowo szeroki fotelik 15-36 kg. Jeśli okaże się, że fotelik po otwarciu drzwi próbuje się wydostać ze środka, a po zamknięciu drzwi opiera się o nie, to oznacza, że nie jest to fotelik pasujący do waszego samochodu (a raczej waszej fotelikowej konfiguracji w samochodzie). W takiej sytuacji trzeba będzie pomyśleć o foteliku, który jest nieco węższy z zewnątrz.

UCZYMY SIĘ MONTOWAĆ FOTELIK

Montaż fotelika 15-36 kg jest banalnie prosty, bo wystarczy go przypiąć na Isofix (jeśli macie) lub położyć na siedzeniu samochodu (jeśli Isofixa brak). Gorzej z prawidłowym przypięciem dziecka, bo tutaj zdarza się sporo błędów, które zmniejszają bezpieczeństwo dziecka.

fotelik 15-36

Po pierwsze ustawiamy zagłówek na odpowiedniej wysokości, zgodnie z instrukcją obsługi fotelika. Po drugie przekładamy pas w części barkowej przez odpowiednią prowadnicę znajdującą się nad ramieniem dziecka. Po trzecie zapinamy pas przekładając go przez podłokietniki oraz prowadnice zgodnie z instrukcją obsługi. Na sam koniec mocno naciągamy prawidłowo zapięty pas, tak by nie było na nim żadnych luzów.

Jest to bardzo proste, ale warto przeczytać instrukcję obsługi oraz poprosić sprzedawcę o zademonstrowanie jak prawidłowo zapinać dziecko w foteliku. Potem my instruujemy dziecko oraz inne dorosłe osoby przewożące nasze dzieci. Z własnego doświadczenia wiem, że inni dorośli często nie są jakoś mocno zaangażowani w te nauki, ale musicie ich przekonać, że od tego zależy bezpieczeństwo dziecka.

6. Co warto kupić razem z fotelikiem?

Kupując fotelik 15-36 kg warto dokupić kilka akcesoriów, szczególnie jeśli jest to pierwszy fotelik skierowany przodem do kierunku jazdy. Moim zdaniem najważniejszy jest organizer montowany na plecach przednich foteli. Po pierwsze chroni on fotel przed zabrudzeniem, a po drugie daje możliwość zabezpieczenia i schowania wszelkich zabawek, tabletów czy bidonów, które podróżują razem z nami, a które w trakcie zderzenia mogą stwarzać ryzyko obrażeń. TUTAJ pokazywałam niedrogi, a bardzo fajny organizer!

fotelik 15-36
Dokładnie to robią dzieci w fotelikach 15-36 z nogami :)

Druga rzecz, którą polecam to zagłówek, który zwiększy komfort podczas snu. Nie ma się co oszukiwać, jeśli dziecko siedzi pionowo, to w trakcie snu będzie opadać mu głowa zupełnie tak, jak nam. Żeby dziecko nie musiało spać na glonojada czy popielniczkę można wspomóc się specjalnymi poduszkami.

7. Kupiliśmy fotelik! Co dalej?

Mamy fotelik 15-36 kg, umiemy go prawidłowo zamontować, dziecko się w nim mieści, czyli żyć nie umierać, kwestię fotelików mamy z głowy do końca życia, lub do następnego dziecka. Nic bardziej mylnego! Po pierwsze musimy się upewnić, że nasze rosnące dziecko potrafi prawidłowo zapiąć fotelik. Przy czterolatku będziemy zapewne robić to sami, ale sześciolatek będzie mógł już całkiem sprawnie poradzić sobie bez naszej pomocy. Trzeba tylko pamiętać, by wiedział jak zapiąć pas, jak powinien on przebiegać i potrafił naciągnąć pas pozbawiając go wszelkich luzów. Z doświadczenia wiem, że te luzy to największy problem, ale mam w domu takie dziecko, które od 6 roku życia potrafi zapiąć się w foteliku 15-36 kg dokładnie tak, jak ja to robię.

fotelik 15-36

Druga ważna kwestia to regulacja wysokości zagłówka. Dzieci rosną i co jakiś czas powinniśmy sprawdzić, czy nie trzeba podnieść zagłówka nieco wyżej. Jeśli o tym zapomnimy, to prawdopodobnie dziecko zacznie się skarżyć na zagłówek wbijający się w ramiona. Podobnie wygląda kwestia szerokości ramion, jeśli w naszym foteliku szerokość fotelika reguluje się niezależnie od wysokości zagłówka, to powinniśmy raz na jakiś czas sprawdzać, czy ramiona dziecka mieszczą się w foteliku. Jeśli ramiona są zbyt szerokie, to dziecko nie mogłoby siedzieć w prawidłowej pozycji i prawdopodobnie byłoby pozbawione ochrony bocznej.

fotelik 15-36
Zagłówek powinien być zawsze na odpowiedniej wysokości

Największym wyzwaniem po zakupie tego fotelika będzie przekonanie rosnącego dziecka, że pomimo tego, co mówią koledzy w szkole, nie ma opcji na jeżdżenie bez fotelika. To niestety jest spory problem, bo trudno wytłumaczyć dziewięciolatkowi, dlaczego jest jedynym dzieckiem w klasie, które fotelik posiada. U nas na szczęście nie jest to jakiś spory problem, bo mając taką matkę, dzieci są raczej dobrze wyedukowane, ale zdarza się nam takie marudzenie. Ponieważ mam do czynienia z dużymi i rozumnymi dziećmi to po prostu tłumaczę wyższość fotelika nad poddupnikiem, ewentualnie pokazuję filmy z testów zderzeniowych. Chociaż te filmy to raczej w ostateczności, bo zazwyczaj po takim seansie moje dzieci pytają się czemu inni rodzice nie kochają swoich dzieci, a na to pytanie nie mam dobrej odpowiedzi.

Dodam jeszcze od siebie, że niestety wujkowie i dziadkowie, a także ciocie i babcie nie zawsze są sprzymierzeńcami w kwestii jeżdżenia w foteliku do 150 cm wzrostu. Niestety te pokolenia mają fantastyczny argument: „za naszych czasów tego nie było i wszyscy żyją”, oczywiście poza tymi, co umarli. Warto więc wyrobić sobie w rodzinie i okolicy opinię nadgorliwca fotelikowego, bo to dość szybko kończy wszelkie dyskusje. Po prostu, jeśli nikt w rodzinie (poza nami) nie ma dużej wiedzy na ten temat, to można szybko zakończyć dyskusję :D

KONKURS

I na koniec mega wiadomość, czyli konkurs, w którym można wygrać fotelik Britax Römer Kidfix II XP SICT Black Series (o TAKI dokładnie w kolorze Black Marble), który ma jedne z najlepszych wyników w testach zderzeniowych ADAC i ÖAEMTC w swojej kategorii wagowej!

Żeby wygrać fotelik wystarczy pod tym wpisem zamieścić komentarz z odpowiedzią na pytanie:

W jaki sposób przekonasz wygadanego ośmiolatka, by jeździł w foteliku samochodowym, pomimo tego że jego koledzy jeżdżą już tylko na poddupnikach.

Oczywiście liczy się pomysłowość, a że nagroda niemała (wartość nagrody to 1049 zł) to warto się postarać!

Zgłoszenia konkursowe należy zamieścić najpóźniej 18 maja (do północy), a zwycięzców wybiorę i ogłoszę 22 maja. Pamiętajcie by zgłoszenie zawierało adres email, bo tą drogą będę się kontaktować ze zwycięzcą!

Wysyłka fotelika (tylko na terenie Polski) zrealizowana zostanie w ciągu tygodnia od ogłoszenia wyników. Podatek od nagrody zostanie opłacony przez fundatora nagrody (marka Britax Römer).

No to powodzenia! Jest o co walczyć!

WYNIKI KONKURSU

Panie i panowie! Bardzo dziękuję za liczne zgłoszenia, czytanie ich było ogromną przyjemnością i dostarczyło mi stu nowych pomysłów na prowadzenie konwersacji ze starszymi dziećmi, byłam zachwycona wierszami i mega ciekawymi porównaniami fotelików i poddupników! Żałuję, że nie mam choć kilku nagród pocieszenia, bo z chęcią rozdałabym je tym, którzy nie załapali się na główną nagrodę.

A jeśli mowa już o nagrodzie głównej, to bardzo się cieszę, że mogę wyróżnić nią tak wspaniałe zgłoszenie konkursowe! Zwycięski pomysł wymagał nie tylko kreatywności, ale z całą pewnością przygotowanie go zajęło trochę czasu. A sam pomysł jest fantastyczny i moim zdaniem może być niezwykle skuteczny. Tak że jeśli szukacie argumentu by przekonać swojego starszaka do tego, że foteliki są lepsze od poddupników, to koniecznie powinniście zrobić z nimi taki eksperyment:

Imlady ogromne gratulacje! Wspaniały pomysł i wspaniały film, dlatego wspaniała nagroda trafi w Twoje ręce!

fotelik 15-36

Zdjęcia: Agnieszka Wanat

Zdjęcia zostały zrobione w sklepie Osiem Gwiazdek Warszawa (ul. Połczyńska 75) z udziałem niezwykle zaangażowanych pracowników! Fachową pomoc fotelikową można też dostać w sklepie Osiem Gwiazdek na Białołęce przy ulicy Bruszewskiej 17! Oba sklepy bardzo polecam i macie moje słowo, że tam pracownicy pomogą wam wybrać najlepszy dla was fotelik 15-36 kg (i każdy inny też!). 

Adresy sklepów Osiem Gwiazdek w innych miastach znajdziecie TUTAJ.


Przydał Ci się mój wpis? Poleć go znajomym :)

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ JESZCZE WIĘCEJ O BEZPIECZNYM PRZEWOŻENIU DZIECI W SAMOCHODACH TO ZAPRASZAM DO ZAJRZENIA NA POZOSTAŁE WPISY O FOTELIKACH SAMOCHODOWYCH.