Rozszerzanie diety niemowlaka — czego nie podawać?

Wpis powstał przy współpracy z marką Gerber   Jakiś czas temu doszliśmy z Helą do tego momentu jej życia, w którym zaczęła jeść to, co my. W życiu każdej rodziny jest to znaczące wydarzenie, bo zyskuje się w ciągu doby jakiś milion minut. W życiu mojej rodziny nie jest to tak do końca oczywiste, bo ja nie gotuję. W związku, z czym ja oszczędzam milion minut, bo nie muszę się już zastanawiać nad tym, […]

czytaj dalej

Rozszerzanie diety niemowlaka, droga od papki do kotleta

Wpis powstał przy współpracy z marką Gerber.   Siedzimy przy stole i jemy obiad. Lila z Frankiem sami siebie ogarniają, nie zawsze ładnie kroją kotlety, czasem wyleją kubeczek z wodą, wybrzydzają, jeśli czegoś nie lubią i są tygodnie, kiedy dziobią talerz jak kury, żeby potem przez miesiąc pochłaniać zawartość całej lodówki na jednym wdechu i skakać z radości na widok talerza z zupą pomidorową. Są już całkiem duzi, ale w mojej głowie […]

czytaj dalej

Słoiczkowe know-how — czyli jak kupować żywność dla dzieci w słoiczkach

Wpis powstał przy współpracy z marką Gerber.   Kiedy ponad pięć lat temu po raz pierwszy miałam podać mojemu małemu dziecku jedzenie w postaci innej niż mleko, to naturalnym wyborem była dla mnie gotowa żywność dla niemowląt , czyli słoiczki. Nie zdecydowałam się na samodzielne gotowanie ze względu na to, że (jak już pisałam milion razy) nie lubię gotować. Poza tym zakup gotowych dań był dla […]

czytaj dalej

Béaba bib’second control – podgrzewacz do butelek, rozmrażacz i sterylizator w jednym

podgrzewacz do butelek

Jeśli miałabym wymienić urządzenia, które są zbędne rodzicom małych dzieci, to jest to podgrzewacz i sterylizator. Jest tyle innych sposobów, żeby podgrzać i rozmrozić jedzenie, czy wysterylizować smoczki, że specjalne machiny wcale nie są potrzebne. Przy trzecim dziecku nie miałam w domu ani podgrzewacza, ani sterylizatora, ani mikrofalówki i jakoś sobie radziłam. Oczywiście wkurzało mnie gotowanie butelek, rozmrażanie mleka i podgrzewanie obiadków w garnku na kuchence, bo jest to bałaganogenne, […]

czytaj dalej

Gluten w diecie niemowlaka, czyli nie taki diabeł straszny…

Kiedy zostałam mamą po raz pierwszy, to nic nie brzmiało dla mnie tak strasznie jak “kolka” i “gluten”. To pierwsze zawitało pod naszym dachem bardzo szybko i rozgościło się na kilka miesięcy. Kolka została oswojona – okazała się całkiem do przeżycia. Później pojawił się “gluten”. Jak daje słowo nie miałam pojecia co to jest, ale każdy rodzic podchodził do tego bardzo poważnie. Domyślałam się, że “gluten” to coś gorszego od “kolki”, bo […]

czytaj dalej

Podróżujący niemowlak i jedzenie

Kiedy pisałam wpis o tym, jak pakuję dzieci na wakacje, to chciałam w jednym akapicie napisać, jak zorganizować żywienie małego dziecka w podróży. I kiedy skończyłam pisać, okazało się, że nie jest to jeden akapit, tylko dwie strony i jakbym nie próbowała, to nie dało się tego skrócić. Dlatego powstała zupełnie osobna notka, w której bardziej szczegółowo opiszę moje żywieniowe doświadczenia i strategie, które stosuje po kilku latach wakacyjnych praktyk. 

czytaj dalej

O tym, jak Hela została mięsarianką

Jeśli wasze dziecko zaakceptowało fakt, że czasami oprócz mleka dostanie do jedzenia coś innego, to można wam pogratulować. Po niekiedy trudnym procesie akceptowania warzyw nadchodzi czas na kolejne smaki. W dzisiejszym wpisie będzie o mięsie i rybach, czyli o tym, co lubię najbardziej :)

czytaj dalej

Jak przygotować się do pierwszego posiłku dziecka?

Pierwszy niemleczny posiłek dziecka, to wydarzenie wagi ogromnej – dzieje się tylko jeden raz w życiu potomka, w związku z czym możemy być pewni, że zaangażuje się w niego połowa rodziny, a także sporo sąsiadów, a wy, zanim podacie pierwszą łyżeczkę, to usłyszycie milion pytań na temat tego, czy dziecko już jada coś poza mlekiem i dlaczego nie jest to schabowy. Rozszerzanie diety dziecka przybiera czasami postać wyścigu, w którym mamy w piaskownicach […]

czytaj dalej

O rozszerzaniu diety – rozmowa z żywieniowcem

Rozszerzanie diety jest jednym z bardziej przerażających procesów, który spotyka młodych rodziców. Kiedy już po pierwszych kilku miesiącach nauczymy się żyć z dzieckiem, zrozumiemy jego potrzeby i zacznie nam się wydawać, że wszystko jest już proste, to dostajemy do ręki tabelki z informacją, co kiedy, w jakich ilościach powinno dziecko jeść. Niektórzy (tacy jak ja) będą się tej tabelki trzymali tak kurczowo, że nawet jak dziecko będzie odmawiać […]

czytaj dalej

Daj mi wreszcie jeść, mamo!

Nadszedł taki dzień, w którym Hela, nasza słodka córeczka, do tej pory zainteresowana jedynie mlekiem, spaniem i suchą pieluchą, zaczęła się nam przyglądać podczas naszych posiłków. Niby nic takiego – wiadomo, że kocha mamusię i tatusia, chce spędzać z nami dużo czasu, i nie może się na nas napatrzeć. Ale kiedy zaczęłam Helę obserwować podczas tego jej lustrowania, to dostrzegłam w jej źrenicach coś niepokojącego. Nie przyglądała się nam z miłością, w jej […]

czytaj dalej
do góry
Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?
OK, jasne
x