Nosidło Close Caboo – dla niechustowych

4.3

Bardzo fajne nosidło dla rodziców, którzy nie przekonali się do chust. Caboo to taka „zszyta na stałe” chusta elastyczna, którą można dociągać. Bardzo łatwa w obsłudze i wygodna dla dziecka – w pozycji pionowej zapewnia odwiedzenie nóżek, które dzięki temu nie wiszą. Cena 375 zł (model ekonomiczny 230 zł, model premium 489 zł).

Wygląd 4.5 Jakość 4.5 Cena 4

O tym, jak przy trzecim dziecku przekonałam się do chust, pisałam tutaj. Chustonoszenie jest bardzo wygodne zarówno dla rodzica, jak i dla dziecka, ale trzeba się nieco namachać rękami, żeby chustę zawiązać i wymaga ono sporo ćwiczeń, zwłaszcza jeśli zależy nam na opanowaniu różnych wiązań. Jeśli mimo niechęci do chust chcemy nosić nasze dzieci, to warto poszukać dobrego nosidła, które co prawda chustą nigdy nie będzie, ale może ją zastąpić. Obecnie przy 4-miesięcznym niesiedzącym dziecku oprócz chusty używam dwóch nosideł i właśnie czytasz o pierwszym z nich.

Helę noszę najczęściej w chuście, ale jeśli wiem, że noszenie jest tylko na chwilę, albo muszę to zrobić bardzo szybko i sprawnie (bo Hela płacze i się wije), albo jestem zmęczona i nie mam siły na motanie i dociąganie, to zazwyczaj wtedy wyciągam nosidło Caboo marki Close, które dla mnie jest połączeniem chusty elastycznej z nosidłem ergonomicznym i jest jednym z fajniejszych prezentów, które dostała Hela.

DSC_3070

Caboo to tak naprawdę elastyczny materiał, pocięty i zszyty tak, jakby był chustą elastyczną zawiązaną na stałe. Składa się z dwóch części: nosidła z kółkową regulacją i pasa podtrzymującego. Najpierw zakłada się na siebie nosidło, potem wkłada się dziecko, a na końcu zawiązuje się pas podtrzymujący.

Porównując Caboo do innych używanych przeze mnie nosideł (Tula i Marsupi), jest ono dużo łatwiejsze do zakładania szczególnie dla początkujących. Caboo (tak samo, jak chustę elastyczną) zakłada się najpierw na siebie, a później wkłada się do niego potomka, co daje nieco więcej pewności niż nosidło, które zapina się dopiero po włożeniu do niego dziecka. Daje też możliwość ułożenia dziecka w lepszej pozycji.

Pozycje noszenia

Zgodnie z informacją producenta Caboo przeznaczone jest dla dzieci od 2,27 kg do 14,5 kg. Dla noworodków, które jeszcze zwijają się w kuleczkę i trzymają rączki i nóżki bardzo blisko ciała, przeznaczona jest pozycja leżąca (kołyska). Warto pamiętać, że w takiej pozycji biodra dziecka nie są dobrze ułożone, więc należy ograniczać czas takiego noszenia. Kolejnym ważnym elementem jest stała obserwacja dziecka, bo w razie przygięcia brody do klatki piersiowej możemy uniemożliwić dziecku oddychanie. Gdy niemowlak zaczyna odwodzić nogi na boki, to można zacząć go nosić w pozycji pionowej, ale warto ograniczać czas, jaki dziecko spędza w nosidle. Gdy dziecko samo siedzi, to możemy je nosić w Close Caboo tyle ile dusza zapragnie.

Sama nie nosiłam Heli w pozycji leżącej ani w chuście, ani w nosidle, bo miałam blokadę psychiczną :) Bałam się, że dziecko przestanie oddychać a ja tego nie zauważę, chociaż oczywiście jest to pozycja bezpieczna dla noworodków, jeśli stosujemy się do instrukcji obsługi. Za to wykorzystywałam tę pozycję do karmienia piersią, jeśli zależało mi na posiadaniu wolnych rąk. Opcja karmienia przy użyciu nosidła Caboo jest bardzo fajna również dla tych mam, którym zależy na pełnej dyskrecji w trakcie karmienia w miejscu publicznym :)

DSC_3082
A tak można w Caboo karmić.

caboo

Włożenie dziecka do nosidła w prostej pionowej pozycji jest bardzo łatwe, wystarczy założyć na siebie nosidło, wsadzić do niego dziecko i dodatkowo zawiązać wokół siebie i dziecka pas podtrzymujący. Ciężko jest popełnić jakiekolwiek błędy, chociaż pewnie na początku każdy będzie miał problem z mocnym dociągnięciem nosidła — tak jak w chuście, dziecko powinno być wysoko (czyli nie wisieć nam w pasie) i mocno się do nas przytulać.

Na zdjęciach powyżej Lila (lat 3) ma ręce wyciągnięte nad nosidłem, niemowlaki, które jeszcze pewnie nie siedzą, będą mieć ręce schowane pod materiałem (tak jak czteromiesięczna Hela).

Caboo ma też opcję noszenia dziecka w pionie przodem do świata, ale wiadomo, że nie jest to najzdrowsza pozycja i nie należy tak nosić (więcej na ten temat TUTAJ), ale jeśli się uprzemy, to musimy to powinniśmy takie noszenie ograniczać (max 30 min dziennie, dziecko nie może w takiej pozycji spać).

Noszenie dużych dzieci

Na początku byłam bardzo sceptyczna do górnego limitu wagowego nosidła. Moja trzyletnia Lila waży obecnie 14 kg i nie mogłam się przekonać do wypróbowania Caboo z nią w środku. Okazało się, że nosidło nadal dobrze utrzymuje taki ciężar, chociaż Lila jest już po prostu za długa, żeby wygodnie było ją nosić z przodu. Starsze dzieci można w tym nosidle nosić również na biodrze. Co prawda w instrukcji tego nie ma, ale ja znalazłam na YouTube film Close z dokładnymi wskazówkami, jak to zrobić :)

Tutaj znajdziecie film z instruktażem noszenia na biodrze.

DSC_3190
Lila na biodrze

Pozostałe zalety

W nosidle dziecko spokojnie może się zdrzemnąć (w kołysce lub w pozycji pionowej przodem do rodzica) – poły naciągniętego materiału świetnie przytrzymają główkę śpiącego dziecka, co nie zawsze jest stałą opcją w innych nosidłach ergonomicznych (na przykład Tula ma specjalny dopinany kapturek do trzymania główki, który ja notorycznie gubię :)).

Dzięki regulacji kółkowej można dostosować nosidło zarówno do mniejszych, jak i większych rodziców poprzez proste naciągnięcie pasa. Nie ma więc obaw, że w przypadku par, które mocno różnią się gabarytami, nosidło będzie pasowało tylko na jednego z rodziców.

Wszystkie produkty Close są bardzo dobrze zaprojektowane. Pas podtrzymujący Caboo jest równocześnie woreczkiem na nosidło, dzięki czemu nie ma obaw, że gdzieś nam się któraś część zapodzieje. Wystarczy wywinąć pas na drugą stronę, włożyć do środka główną część nosidła i gotowe :)

Materiał, z którego wykonane jest nosidło to organiczna bawełna, którą można prać w pralce w niskiej temperaturze.

DSC_3203
Spakowane nosidło

Są też wady

Wadą na pewno będzie brak przewiewności w trakcie letnich upałów. Podobnie jak przy chustach elastycznych w Caboo dziecko owinięte jest 3 warstwami materiału. Na upalne lato najlepsza będzie lekka tkana chusta, ale jak ktoś chust nie lubi, to musi nieco pocierpieć ;)

Najbardziej ubolewam nad tym, że nie można używać Caboo do noszenia dzieci na plecach, bo ta pozycja jest bardzo wygodna dla starszaków, których z przodu nie jesteśmy w stanie zmieścić i dla maluchów, jeśli zależy nam na tym, żeby z przodu mieć więcej luzu.

Kolory, modele, ceny i sklepy

Ten model nosidła, który ja posiadam, czyli Caboo dostępny jest w 6 różnych kolorach. Ja mam patriotyczny Baltic Blue, ale jest jeszcze jagodowy, beżowy, zielony, granatowy oraz denim. Cena nowego nosidła to 379 zł i można je kupić TUTAJ.

Jeśli dla was ta cena jest za wysoka, to mam dobrą wiadomość. Istnieje wersja ekonomiczna tego nosidła :) Za 230 zł można kupić Caboo NCT, które nieznacznie różni się od testowanego przeze mnie modelu. Przede wszystkim wykonane jest z bawełny, a nie bawełny organicznej oraz ma mniej materiału na pasach z przodu (karmienie dziecka piersią jest możliwe jedynie w pozycji siedzącej) i jest dostępne tylko w jednym kolorze.

 

 

Zawarte w tym wpisie linki, to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając na nie dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu drobną prowizję. W żaden sposób nie wpływa to na cenę, którą Ty zapłacisz, ale dla mnie będzie sygnałem, że cenisz moją rekomendację :)