b.box – butelka z dozownikiem

4.5

Bardzo praktyczna butelka, która świetnie sprawdza się podczas wyjść czy podróży z małym dzieckiem. Cena: 75 zł

Wygląd 5 Jakość 4.5 Cena 4

Nie wiem, czy tylko ja miałam takie podróżne przygody, ale kiedy mój syn był butelkowym niemowlakiem, to każde wyjście czy podróż z nim była dla mnie istnym koszmarem. Dziecko musiało jeść co 3-4 godziny, więc albo planowałam wyprawy, których łączny czas nieobecności w domu nie przekraczał tego limitu, albo przygotowywałam stosy narzędzi, które miały mi ułatwić nakarmienie Franka w trasie. Kluczem jest ciepła woda oraz odmierzona ilość mleka modyfikowanego. Wystarczy o odpowiedniej porze zmieszać je razem i posiłek jest gotowy do podania krzyczącemu potworowi. Brzmi banalnie, ale tylko w teorii. Praktyka była dla mnie źródłem wielu stresów.

Po pierwsze, ze względu na moje pruskie wychowanie zawsze twardo się trzymam instrukcji użycia czegokolwiek, więc absolutnie przy karmieniu dziecka poza domem nie wchodziło w grę przygotowanie mleka przed wyjściem i podanie po kilku godzinach od przygotowania, ani podgrzewanie gotowej  mieszanki. Po drugie nigdy nie wiedziałam, czy będę miała wodę o odpowiedniej temperaturze – na otrzymanie takiej wody w miejscu zbiorowego żywienia nie zawsze można było liczyć (zazwyczaj dostawałam pół litra wrzątku). Po trzecie jak już poznałam odpowiednie proporcje wrzątku do zimnej wody (1:2), to musiałam się sama bawić w mieszanie (a nie jest łatwo zmieszać odpowiednią ilość wody w poruszającym się pojeździe). Na koniec zawsze był problem z przesypywaniem mleka do butelki (chociaż w tym bardzo pomagają pudełka do porcjowania mleka w proszku).

Kiedy zobaczyłam butelkę z dozownikiem na mleko b.box pomyślałam, że jest to coś co uprości wyjścia z dzieckiem. Po otrzymaniu przesyłki dokładnie przyjrzałam się jak wygląda cały mechanizm, bo byłam bardzo ciekawa jak to jest zaprojektowane. Butelka jest standardowa, ma odkręcane denko, lekko asymetryczny kształt, duży smoczek i zatyczkę. Dozownik przykręca się do butelki zamiast denka. Butelka jest bardzo prosta w użyciu – do dozownika wsypujemy mleko w proszku, zakręcamy dozownik i przykręcamy go do butelki. Do butelki wlewamy odpowiednią ilość wody (ja zazwyczaj wlewam wrzątek, żeby w trakcie spaceru woda wystygła do pożądanej temperatury), zakręcamy butelkę i wkładamy do jakiegoś termoizolacyjnego opakowania. O odpowiedniej porze wciskamy dozownik do butelki, energicznie wstrząsamy butelką, i voila, obiad podano. Super proste i bardzo wygodne wszędzie tam, gdzie nie mamy możliwości się zatrzymać i przygotować posiłku w spokoju. Ekstra rozwiązanie dla ojców, którzy nie do końca wiedzą jak się robi to mleko, ale za to dadzą radę wcisnąć dozownik i wstrząsnąć butelką. To co mnie bardzo zaskoczyło na plus to dwie różne miarki narysowane na butelce – jedna odmierza ilość wody w butelce z przykręconym dozownikiem, druga ilość wody bez dozownika.

Jeśli chodzi o minusy, to chyba największym jest fakt, że butelka z dozownikiem jest bardzo wysoka (22cm), więc nie zmieści się do standardowego opakowania termoizolacyjnego na butelki dziecięce. Ale jeśli macie w domu opakowanie na większe butelki, to zmieści się tam bez problemu. Oczywiście można kupić opakowanie marki b.box, które pasuje na butelkę. Drugim minusem jest cena. Butelka z dozownikiem kosztuje 89 zł, ale biorąc pod uwagę fakt, że na rynku nie mają konkurencji, to mogą żądać więcej niż producenci zwykłych butelek :) Trzecim minusem (niewielkim) jest fakt, że asymetryczny kształt nieco utrudnia wlewanie wody do butelki.

Butelka z dozownikiem dostępna jest w 3 bardzo ładnych, żywych kolorach. Dozowniki można kupować osobno, więc jeśli dozownik się zniszczy lub zgubi nie trzeba kupować całego kompletu. Butelkę też można kupić w wersji bez dozownika:) Smoczki do butelki dostępne są w 3 rozmiarach i kosztują 22zł za dwupak, ale do butelki pasują też smoczki innych marek (na moje oko np. Avent), więc można na tym trochę oszczędzić. Butelki b.box dostępne są między innymi TUTAJ.

Dla mnie butelka jest super rozwiązaniem w trakcie długich podróży, kiedy mogę przygotować posiłek bez zatrzymywania się. Dlatego polecam ją tym, którzy spędzają czas z dzieckiem w sposób aktywny i nie lubią robić zbyt długich przerw na przygotowanie posiłku, albo po prostu nie mogą ich robić  (np. kiedy jedziecie autostradą, dziecko wyje, a następny parking dopiero za 30km:)) Polecam też tym mamom, których towarzysze w rodzicielstwie nie do końca radzą sobie z samodzielnym przygotowaniem posiłku dla dziecięcia – dzięki b.box będziecie same mogły przygotować jedzenie, a ojcom dzieci pozostanie jedynie wstrząsnąć butelką.