Micralite Superlite – moja nowa spacerówkowa miłość

4.8

Micralite Superlite, to wózek stworzony do miasta, ale rewelacyjnie radzący sobie w trudnym terenie, takim jak plaża czy śnieg. Lekki, mały po złożeniu, o bardzo wyjątkowym designie. Cena: 999 zł lub 1749 zł (zestaw 2w1)

Wygląd 5 Jakość 5 Cena 4.5

Superlite to trzeci model wózków marki Micralite, który wpadł w moje ręce. Najpierw testowałam Toro, a następnie Fastfold, który jest starszym bratem Superlite’a. Na samym początku dodam, że zarówno Fastfold, jak i Superlite to zdecydowanie ulubione wózki mojego męża – dzięki temu, że był bardzo zadowolony z tego pierwszego, z aprobatą przyjął informacje o zakupie Superlite, no i wcale nie był zachwycony, kiedy bez ostrzeżenia sprzedałam starszy egzemplarz (w garażu stoi co najmniej jeden wózek, którego chętniej by się pozbył). Ja też bardzo polubiłam ten model i pewnie jest to jeden z tych, które zostaną u nas na dłużej – czyli do końca wózkowania :)

Zacznę od tego, dla kogo jest ten wózek. Moim zdaniem jest on stworzony specjalnie z myślą o rodzicach mieszkających w dużych miastach, w niezbyt dużych mieszkaniach, którzy lubią podróżować i nie ograniczają się do jeżdżenia po asfalcie, ale od czasu do czasu mają ochotę pojeździć po plaży. Trzeba lubić niestandardowy design, bo ten wózek nie wygląda jak żaden z wózków, który widzicie na ulicy – jest nietypowy, przyciąga uwagę, a niektórzy mówią, że jest wyjątkowo brzydki.

micralite3 micralite5

Zalet ma mnóstwo. Przede wszystkim jest leciutki (6.2 kg!) i mały po złożeniu (102x39x38cm) – jeśli mamy mały samochód, to nie powinniśmy mieć problemu, żeby go zmieścić (ale trzeba sprawdzić czy zmieści się na długość!). Składa się tak, jak wózek parasolka, a co najważniejsze po złożeniu sam stoi – złożenie wózka w restauracji i ustawienie go obok stolika zawsze wprawia w zdumienie wszystkich tych rodziców, których wózki zajmują metr kwadratowy powierzchni bez względu w jakim są stanie ;) Złożony wózek możemy też ciągnąć za sobą na dwóch kółkach. Składanie i rozkładanie wózka jest nieco inne niż standardowe rozwiązania, ale jak tylko się nauczymy wykonywać te czynności to okaże się, że obsługa wózka jest banalnie prosta.

Ten wózek jest stworzony do miasta, ale rewelacyjnie radzi sobie też w trudnym terenie. Wszystko dzięki małym, zwrotnym przednim kółkom, i dużym, pompowanym tylnym kołom. Takie połączenie pozwala nam bezproblemowo lawirować między półkami w sklepie, a jeśli podniesiemy przednie kółka do przodu, to na tylnych kołach jesteśmy w stanie przejechać przez każdą zaspę śniegu i piaskową wydmę. Do dziś pamiętam wspólną wyprawę na plażę ze znajomymi – oni po 10 minutach szarpania wózkami w piasku zarzucili swoje Maclareny na plecy, a dumna ja pchałam wózek przed sobą :)

zlozony Micralite8nowy

Twórcy Micralite Superlite pomyśleli też o komforcie dziecka – siedzisko jest hamakowate, więc dziecko siedzi w nim bardzo wygodnie. Materiał siedziska jest zrobiony z siateczki, co jest idealne na lato, bo zapewnia przewiew powietrza. Kiedy robi się chłodniej to montujemy na wózku wkładkę, a w zimie śpiworek i mamy wózek całoroczny. Pasy mają regulowaną wysokość, a otulacze na pasach są chyba najbardziej miękkie ze wszystkich otulaczy, jakie przyszło mi dotykać. Siedzisko ma regulowane oparcie, więc dziecko może sobie wygodnie w nim spać, albo siedzieć.

Dodatkową zaletą wózka jest możliwość bardzo prostego regulowania wysokości rączki. Ostatnia zaleta, o której chce napisać to dość duże okienko w budce, dzięki któremu łatwo możemy sprawdzić, co robi nasze dziecko.

Niestety Superlite, tak jak każdy inny wózek ma wady. Na szczęście da się z nimi żyć, a część z nich możemy samodzielnie zlikwidować. Z mojej perspektywy najbardziej dokuczliwa wada to krótka budka, która zasłania buzię dziecka jedynie wtedy, kiedy słońce jest wysoko na niebie, co w Polsce nie jest często spotykane. W związku z tym istnieje duża szansa, że przez większość roku nasze dziecko będzie miało słońce na twarzy. Oczywiście tragedii nie ma, bo wystarczy dokupić przedłużkę do budki, albo przymocować do budki zwykłą tetrową pieluchę :)

micralite7 micralite6

Kolejna wada to trudno dostępny kosz. Da się do niego dostać od przodu, czyli tam, gdzie znajdują się nogi dziecka. W związku z tym, przy każdej próbie wyciągnięcia czegoś z koszyka dziecko musi podnosić nogi do góry. Oczywiście dotyczy to tych dzieci, które są na tyle duże, że nogi wiszą im nisko :) Ja akurat pod wózkiem wożę mało rzeczy, więc nie jest to wada dyskwalifikująca ten model.

Wada numer trzy, która w chłodne dni doprowadza mnie do szaleństwa to niezbyt przyjazny sposób montowania śpiworka. Jeśli chcemy założyć na wózek śpiworek, to musimy wyciągnąć szelki z oparcia, przełożyć je przez otwory w śpiworku i włożyć z powrotem w oparcie. Dużo bardziej lubię opcję, kiedy pas naramienny i boczny można po prostu rozłączyć, bo wtedy montaż czegokolwiek na siedzisku jest banalnie proste, ale podobno nie można mieć wszystkiego, więc kocham Superlite’a mimo wszystko ;)

Bardzo wysokie osoby mogą nie być z wózka zadowolone przez to, że rączki nawet w najwyższej pozycji są dość nisko. Przed zakupem warto się do tego wózka przymierzyć, żeby później nie było niepotrzebnych rozczarowań. Możemy dokupić też specjalne rogi, które mocno wydłużą rączki i nawet dryblasom będzie się dobrze prowadziło wózek.

Ostatnia potencjalna wada to brak podnóżka. Mi i moim dzieciom podnóżek nie jest do niczego potrzebny i tak samo chętnie jeżdżą w wózku z podnóżkiem jak i bez. Domyślam się jednak, że dla niektórych rodziców może to być powód do zrezygnowania z zakupu wózka.

Cena jest w miarę rozsądna, bo spacerówka kosztuje 999zł. Jeśli zdecydowalibyśmy się na zestaw 2w1 (ze świetną gondolką) to zapłacimy 1749zł, więc raczej niedużo. Wózki można kupić na stronie dystrybutora, czyli tutaj. Jeśli chcemy go zobaczyć na żywo, to można sprawdzić na stronie, które sklepy mają go w swojej ofercie.

komplet2

Dla mnie jest to bardzo dobry pomysł na miejski wózek dla leżącego niemowlaka i później, dla nieco starszego dziecka, bo jednak taka hamakowata spacerówka nie będzie dobra dla malucha, który w gondoli już nie jeździ, ale jeszcze samodzielnie nie siedzi – na ten okres można dokupić jakąś spacerówkę rozkładaną na płasko.

Superlite świetnie sprawdzi się jako lekki i mały stelaż pod fotelik samochodowy (istnieje możliwość kupienia adapterów do fotelika Maxi-Cosi). Moim zdaniem jest to wózek, który spokojnie starczy do końca wózkowania, świetnie sprawdzi się w trakcie podróży samolotami, albo jako tzw. „podwieźdupka” do żłobka.

Dlatego jeśli szukacie małego miejskiego wózka, który bardzo dobrze radzi sobie w trudniejszym terenie, a sami cenicie sobie nietypowy wygląd to Micralite Superlite jest z całą pewnością wózkiem dla was. Mam, używam, polecam :)


Spodobał Ci się mój artykuł? Poleć go znajomym :)