Bobby’s – polskie spodnie i kurtki do zabaw na świeżym powietrzu

bobby's

Dawno, dawno temu, dokładnie w sierpniu 2017 roku otrzymałam od pewnej młodej mamy informację o tym, że planuje wyprodukowanie i wprowadzenie na polski rynek wodoodpornych spodni dla dzieci, dzięki którym maluchy będą mogły swobodnie bawić się na placu zabaw. Moja pierwsza reakcja, była dokładnie taka sama jak wasza teraz. Serio? Wodoodporne spodnie w 2017 roku, kiedy każdy ma w domu takie spodnie z Lidla lub Tchibo? […]

czytaj dalej

Pierwsze narty z dzieckiem – poradnik dla rodziców

TO JEST WPIS ZE STYCZNIA 2017 ROKU, KTÓRY W STYCZNIU 2018 ROKU ZOSTAŁ UAKTUALNIONY. W końcu mamy prawdziwą zimę, więc czas się oddać białemu szaleństwu. Pewnie niektórzy z was przygotowują się do pierwszego rodzinnego wyjazdu na narty, a inni cały czas się wahają, czy to jest na pewno dobry pomysł. Dlatego przychodzę z pomocą. Mam dla was dość obszerny poradnik, który przyda się każdemu, kto szykuje się na pierwsze narty […]

czytaj dalej

Bugaboo Runner – mój pierwszy biegowy wózek

Kiedy zobaczyłam Bugaboo Runner po raz pierwszy, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek trafi on w moje ręce. Jeszcze pół roku temu bieganie kojarzyło mi się z czymś, co się robi na wuefie albo na przystanku autobusowym, kiedy drzwi naszego autobusu się zamykają, a my jesteśmy 10 metrów od niego. Tymczasem okazało się, że dobrowolne przebiegnięcie kilku kilometrów jest przyjemne, a dla matki trójki nawet relaksujące, bo to taki czas, kiedy […]

czytaj dalej

Mój pierwszy bieg czyli The Color Run Poland

Kiedy zaczynałam biegać (a było to niecałe 2 miesiące temu), to robiłam to z myślą o tym, żeby móc bez wstydu przebiec najszczęśliwsze 5 kilometrów, czyli The Color Run — bycie ambasadorem tego biegu w końcu zobowiązuje, by w nim chociaż wystartować i go ukończyć. Na początku wydawało mi się, że 5 kilometrów to jakaś kosmiczna odległość nie do przebiegnięcia dla normalnego człowieka. Życie mnie zaskoczyło, gdy okazało się, że dużo bardziej wykańcza mnie fizycznie […]

czytaj dalej

3 sposoby na bieganie z dzieckiem

Wiadomo, że posiadanie dziecka ogranicza. Bez względu na to, jak bardzo zapewniamy, że pojawienie się potomka w ogóle naszego stylu życia nie zmieniło, to nie jest to prawda. Nie jesteśmy już panami swojego losu, robiąc cokolwiek, musimy pomyśleć o tym, co na ten temat sądzi nasze dziecko. Jeśli chcemy, aby dziecko robiło coś z nami, musimy znaleźć sposób, żeby było to dla niego komfortowe i bezpieczne. Jeśli chcemy zrobić coś bez dziecka, to musimy […]

czytaj dalej

Przebiegłam maraton!

Tak jest, przebiegłam maraton. Kto by pomyślał, że tak szybko mi się to uda. Miesiąc temu zaczynałam swoje pierwsze 2.5 kilometrowe biegi, a teraz mam już ponad 40 kilometrów. Czas tego maratonu jest całkiem imponujący jak na miesiąc biegania – 4h 56 min 11 sek. Co prawda ten czas został rozłożony na 4 tygodnie, ale kto powiedział, że trzeba ten dystans przebiec ciągiem? Ja robiłam sobie […]

czytaj dalej

Aktywny macierzyński cz. III

Ostatnia część mojego mini poradnika o tym, co można robić z dzieckiem podczas urlopu macierzyńskiego, żeby się w trakcie tego urlopu nie zanudzić — bo same przyznacie, że kompulsywne sprzątanie mieszkania, mycie szyb raz w tygodniu i nałogowe bieganie po domu ze ściereczką do kurzu mogą jednak znużyć. W ostatnim wpisie skupiam się na zajęciach, które bardziej skierowane są na dzieci niż na mamy, ale z całą pewnością urozmaicą nam macierzyński, a do tego jest szansa, […]

czytaj dalej

Aktywny macierzyński cz. II

Jak już pisałam TUTAJ warto urlop macierzyński wykorzystać też dla siebie. Wiadomo, że zajmowanie się niemowlakiem pochłania bardzo dużo naszej energii, ale 6 czy 12 miesięcy siedzenia w domu z codzienną przerwą na spacer może nie do końca satysfakcjonować kobiety przyzwyczajone do tego, że w życiu coś się dzieje. Łatwo dać się zamknąć w domu, bo w domu jest tyle roboty i my jesteśmy takie zmęczone, ale warto się zmusić […]

czytaj dalej

Aktywny macierzyński cz. I

Urlop macierzyński wbrew pozorom może rozleniwiać. I nie chodzi mi o to, że jak się siedzi przez pół lub cały rok w domu, to nie robimy nic poza leżeniem na kanapie, bo raczej nie możemy narzekać na brak zajęć. Często tak bardzo jesteśmy skupione na dziecku, że ciężko myśleć nam o sobie. Tylko że całodobowa opieka nad dzieckiem, krótkie przerwy na odpoczynek fizyczny od dziecka i praktycznie brak odpoczynku psychicznego potrafi wykańczać. Jesteśmy całkowicie uzależnione od kochanego […]

czytaj dalej
do góry
Wykorzystuję pliki cookies do prawidłowego działania bloga. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies?
OK, jasne
x