Monitorowane od narodzin, czyli 7 nowoczesnych gadżetów dla rodziców

Narodziny dziecka są doświadczeniem, które niewyobrażalnie zmienia nasze życie. Pojawia się mnóstwo nowych emocji, o których istnieniu wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Lęk o dziecko jest chyba jedną z najsilniejszych. Nieustanny strach o to, czy dziecko jest zdrowe i nic mu nie zagraża, pojawia się nawet w sytuacjach, w których racjonalnie rzecz biorąc, jest ono w pełni bezpieczne. Ciągle rozmyślamy o tym, czy nasze dziecko rozwija się prawidłowo. Sprawdzamy […]

czytaj dalej

Krótka historia o tym, jak okulary pojawiły się na nosach moich dzieci

O tym, żeby nosić okulary, marzyłam przez całe dzieciństwo. To były czasy Natalii Kukulskiej i każda dziewczynka chciała mieć loki i okulary. Niestety włosy za bardzo kręcić się nie chciały, a przy każdej kontroli wzroku wychodziło, że jednak okularów mieć nie będę. Wzrok przestał być idealny pod koniec liceum, w końcu ciągłe czytanie po nocach przyniosło efekty w postaci pierwszych drucianych oprawek i wizualnym podniesieniu ilorazu inteligencji :D

czytaj dalej

Ekspres do kawy – najważniejszy element szkolnej wyprawki

Pierwszego września Franek po raz pierwszy pójdzie do szkoły. Wiadomo to dość stresujące, bo nikt nie wie, czy nauczy się w końcu tego pisanego „a”, jak często będziemy gościć na dywaniku i czy otrzyma promocję do drugiej klasy. Byłabym spokojniejsza, gdybym w wakacje przerobiła z nim program pierwszej klasy i 31 sierpnia zrobiła egzamin sprawdzający, ale jakoś wypadło mi to z głowy i nie zdążyłam nadrobić. Muszę więc teraz zmierzyć się z tą niepewnością […]

czytaj dalej

Szczepienia, czyli krótka historia o tym, jak nie oszalałam

Pierwsze miesiące naszego rodzicielstwa przebiegały raczej spokojnie (nie licząc kolek). Fakt, że mieszkaliśmy wtedy w Szwajcarii, sprawił, że omijały nas wszelkie rodzicielskie dyskursy. Nie wiedzieliśmy nic o laktoterrorze, złu zamkniętym w puszce sztucznego mleka czy planowanej przez zmowę firm farmaceutycznych masowej depopulacji naszej planety. W tamtym kraju rozmowy na tematy medyczne toczyły się w gabinecie lekarza, gdzie można było otrzymać fachową informację na interesujące nas tematy zdrowotne i nikt […]

czytaj dalej

Dzień Dziecka – poradnik prezentowy dla zapominalskich

Dzień dobry! Dzisiaj jest 1 czerwca, więc świętujemy Dzień Dziecka! Jesteś rodzicem małego dziecka i zapomniałeś o tej WYJĄTKOWEJ okazji? Nie martw się, miano najgorszego rodzica na świecie dostaniesz dopiero wtedy, gdy nie pozwolisz swojemu nastoletniemu dziecku na wyjazd pod namiot z koleżanką z klasy. Teraz jesteś zaledwie prawie najgorszym rodzicem na świecie, ale masz szybką szansę na rehabilitację! Wystarczy ogarnąć jakiś prezent, zanim dzieci się obudzą lub zanim […]

czytaj dalej

Milioner, kucharka i lekarka – przyszłość moich dzieci jest już przesądzona!

„Kim będziesz, gdy dorośniesz?” – pamiętam jak dziś to pytanie. Zostało zadane w takim pamiątkowym albumie z okazji Pierwszej Komunii. To był mój album, a ja byłam obowiązkowa, więc tymi śmiesznymi literkami, które stawiają ośmiolatki napisałam „biznes-łumen”. Nie mam pojęcia, czemu to wpisałam, miałam co prawda w domu „biznes-mena” w postaci taty, ale chyba jako ośmiolatka wolałam być baletnicą lub piosenkarką, no ale wybrałam „biznes-łumen”. Później o tym zapomniałam, miałam […]

czytaj dalej

Kryzys Matki Polki

Mam taki zwyczaj, że na początku roku siadam przed czystą kartką i spisuję wszystko to, co udało mi się zrobić w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Brzmi banalnie, ale szczerze mówiąc, to zawsze była najważniejsza kartka w roku, taki super motywator, dzięki któremu czarno na białym było widać, jak wiele udało mi się osiągnąć, jak się rozwinęłam i ile rzeczy udało mi się zrobić. I powiem szczerze, […]

czytaj dalej

Jak nauczyć dzieci programowania, czyli Dash i Dot w akcji

Czy rozważaliście kiedyś możliwość, że wasze dziecko nie będzie się uczyło języka angielskiego? Że świadomie powiecie: „To nie jest żadna kluczowa umiejętność. Nauczy się gdy będzie chciał zostać anglistą”. Podejrzewam, że nie. Przeważająca większość rodziców zdaje sobie sprawę z tego, że znajomość angielskiego jest absolutną podstawą, bo otwiera dziecko na świat — dziecko z większą chęcią podróżuje, nawiązuje kontakty z kolegami z innych krajów, korzysta z Internetu, ma łatwiejszy […]

czytaj dalej

Jak się pozbyć za małych dziecięcych ciuchów?

Małe dzieci mają zawsze za dużo ubrań i zdecydowanie za szybko z nich wyrastają. Często jest tak, że kupimy coś przepięknego, ale później pogoda się popsuje i przez dwa tygodnie nie będzie można w związku z tym założyć nowej, letniej sukienki. Kiedy na dworze zrobi się znowu +25°, to okaże się, że dziecko nam urosło i tej kiecki już na pewno na siebie nie wciśnie. Albo dostaniemy od znajomych ciuszki po ich dzieciach, setki kilogramów bawełny w jednym rozmiarze. Musielibyśmy […]

czytaj dalej

Jak mieć dzieci i oszczędzać pieniądze?

Wpis powstał przy współpracy z CENEO.   Dzieci to worek bez dna, do którego wrzucamy jedzenie, lekarstwa, zabawki, ubrania i książki. Nie ma znaczenia, ile wrzucamy, bo i tak ciągle mamy wrażenie, że worek wciąż jest pusty. Podobno w trzecim dziesięcioleciu się zapełnia i nie trzeba dalej do niego wrzucać, a w piątym dziesięcioleciu rodzice zaczynają ponoć dostawać coś z powrotem, ale to znam tylko z plotek ;) Zanim pojawi się w naszym […]

czytaj dalej

Psychotest: Czy jesteś matką terrorystką?

Im dłużej piszę tego bloga, im więcej ma on czytelników, tym bardziej męczy mnie myśl o tym, że my, matki, często terroryzujemy siebie nawzajem. Cokolwiek robimy z naszym dzieckiem, to czujemy na sobie baczne spojrzenia innych matek. Cokolwiek robią inne matki, to my bacznie im się przyglądamy. I w sumie w samym przyglądaniu się nie ma nic złego, bo z obserwacji można wiele się nauczyć, a przede […]

czytaj dalej

Zdejmij z dziecka klosz!

„W obawie, by śmierć nie wydarła dziecka, wydzieramy dziecko życiu; nie chcąc, by umarło, nie pozwalamy żyć.”   Janusz Korczak W wieku 6 lat chodziłam do zerówki sama, cały długi kilometr drogą prowadzącą przez łąki i mało przyjemny lasek. Nie pamiętam, żebym podczas ładnej pogody bawiła się z mamą w domu. Zawsze wychodziłam na dwór, moja mama nigdy nie znała dokładnie mojego położenia. Wiedziała, że idę na podwórko, do koleżanki, czy na „uliczki”, ale jeśli […]

czytaj dalej
do góry
Ta strona używa plików cookies - korzystając z niej, zgadzasz się z Polityką cookies.
OK, jasne
x