11 najlepszych gadżetów 2018 roku – subiektywny ranking Mamy Gadżety

Po raz piąty w historii mojego bloga podsumowuję miniony rok wyborem najlepszych gadżetów, które wpadły w moje ręce w ciągu minionych dwunastu miesięcy. Podczas wybierania tych produktów zawsze biorę pod uwagę nie tylko moją własną opinię, ale także popularność produktów wśród czytelników i czytelniczek. Im częściej zaglądacie na jakąś recenzję, im więcej pytań na temat danego produktu wysyłacie, tym większa szansa, że znajdzie się on wśród tych wyróżnionych. W tym roku wybrałam w sumie 11 produktów, bo żadną miarą nie chciało wyjść 10. Ciekawe czy znajdziecie wśród nich swoje typy?

Bugaboo Fox

Bugaboo FOx

Bugaboo nieczęsto wypuszcza nowe modele wózków, ale jak już to zrobi, to wiadomo, że będzie sztos! Fox to taki bardziej terenowy Cameleon, czyli Cameleon na polskie chodniki :) Ja jestem wielką fanką wszystkich wózków Bugaboo, więc również Fox zachwycił mnie wizualnie i użytkowo. Nie jest bez wad, ale dla mnie to jeden z najlepszych wózków w każdy teren. Najlepszą rekomendacją niech będzie to, że gdybym miała mieć kolejne dziecko, to Bugaboo Fox byłby moim wózkowym faworytem! Tutaj możecie znaleźć szczegółową recenzję Foxa z milionem zdjęć oraz recenzją w formie video!

X-Lander X-Fly

x-lander x-fly recenzja

X-Lander X-Fly to moje największe pozytywne zaskoczenie wózkowe 2018 roku. Spodziewałam się, że będzie to kompaktowy i lekki wózek miejski, a tymczasem okazało się, że dostałam kompaktowy i lekki wózek, który naprawdę świetnie radzi sobie również w trudniejszym terenie. A jeśli wziąć też pod uwagę jego cenę (999 zł) to w moim odczuciu jest absolutnie bezkonkurencyjny. Nie jest bez wad, bo przy tej cenie byłoby to trudne, ale jest naprawdę godny uwagi i polecenia! Tutaj możecie znaleźć recenzję tego modelu.

Britax Römer Dualfix i-Size

dualfix i-size

Britax Römer Dualfix i-Size to tegoroczny hit wśród fotelików i nasz ulubiony fotelik 0-18 kg! O niego najczęściej pytaliście, recenzja Dualfixa była też najbardziej popularną recenzją fotelikową w 2018 roku. Nic w tym dziwnego, bo Dualfix i-Size to fotelik bezpieczny, wygodny, obszerny i łatwy w montażu. A dzięki obracanemu siedzisku zdarzyło mi się w nim wozić nawet sześcioletnią Lilę! Jeśli jakimś cudem umknęła wam moja recenzja nowego Dualfixa, to koniecznie nadróbcie!

Osłona fotela i lusterko do obserwacji dziecka SMIKI

Nad tym, czy akcesoria samochodowe Smiki wrzucić na tę listę zastanawiałam się najdłużej. Zarówno osłona fotela, jak i lusterko nie są żadnymi cudami designu, nie powalają oryginalnością, ale mają coś, czego nie mają inni! Osłona fotela samochodowego ma chronić fotel, na którym zamontowany jest fotelik samochodowy. Większość tanich osłon wykonanych jest z jakiejś folii, która nie jest estetyczna i szybko się niszczy. Porządna, usztywniana osłona, która przeżyje kilka lat, ochroni fotel i będzie przy tym ładnie wyglądała, kosztuje często powyżej 100 zł. Tymczasem osłona Smiki kosztuje 55 zł! Sprawdza się u nas tak rewelacyjnie, że polecam ją każdemu, a czasem nawet kupuje w prezencie! Podobnie jest z lusterkiem do obserwacji dziecka – można je łatwo zamontować na zagłówku i bez problemu ustawić je pod każdym kątem. Podobne lusterka innych marek (np. Skip Hop) kosztują ponad 100 zł, tymczasem lusterko Smiki można kupić za 40 zł! RE-WE-LA-CJA!

Klocki i zabawki Grimm’s

grimm's

To była miłość od pierwszego wejrzenia! Po raz pierwszy zabawki niemieckiej marki Grimm’s zobaczyłam na kieleckich targach Kids’ Time na początku roku. Grimm’s to zabawki, których historia sięga 1978 roku. Produkowane są w Europie z europejskiego drewna, które pozyskiwane jest w lasach zarządzanych w sposób zrównoważony (z certyfikatem FSC). Do produkcji zabawek używa się drewna olchowego, lipowego, bukowego i klonowego. Żeby uzyskać te przepiękne kolory, drewna się nie lakieruje, ale zamacza w wiadrach z farbami. W efekcie zabawki Grimm’s są piękne, lekkie i bajecznie kolorowe. Nie można oderwać od nich oczu ani rąk i w ogóle człowiek ma ochotę kupić wszystkie. To jest mój numer jeden, jeśli chodzi o drewniane zabawki i raczej nie spodziewam się, bym kiedykolwiek miała zmienić zdanie — tak pięknych, przemyślanych i wyjątkowych zabawek nie znajdziecie nigdzie indziej!

Leniwiec E-zzy

leniwiec ezzy

Leniwiec E-zzy to najbardziej wyczekiwany debiut 2018 roku! Od momentu, w którym zobaczyłam go po raz pierwszy, upłynęło kilka lat, a dziewczyny mocno pracowały nad tym, by Leniwiec nie był tylko inną wersją szumiącego misia Whisbear, ale czymś więcej. No i jest — szumiącą zabawką, monitorem snu dziecka i asystentem rodzica zamkniętym w przeuroczym pluszowym leniwcu. E-zzy zdążył już zgarnąć nagrodę Kids’ Time Star oraz Nagrodę Rodziców i ruszył na podbój świata!

Worek outdoorowy Play&Go

Żeby dostać się na listę moich ulubionych gadżetów na plażę, trzeba się mocno natrudzić. Od lat mam mój ulubiony plażowy namiot, koc czy zabawki do piasku i choć co roku staram się znaleźć jakieś nowości, to rzadko coś mnie naprawdę zachwyci. W tym roku na listę plażowych gadżetów wdarł się przebojem worek Play&Go w wersji outdoorowej – wodoodpornej, ale przyjemnej w dotyku. Do środka można nawrzucać milion rzeczy, całość zasznurować i zarzucić sobie na ramię, a po przyjściu na plaży, worek staje się matą plażową, na którą można odesłać dzieci, tak by koc pozostał we władaniu rodziców!

Torby nie tylko dla mam – Mammania i MayLily

Obydwie torby pokazałam na blogu w styczniu w ramach przeglądu polskich toreb dla mam i od stycznia jestem z nimi praktycznie nierozłączna. Używam ich na przemian – czarną Gwen marki Mammania i szarą IDA Mom marki MayLily. Są bardzo przemyślane, przepięknie wykonane i uszyte ze skóry. Zarówno Mammania, jak i MayLily to polskie marki stworzone przez młode mamy z myślą o innych mamach. Obie torby są idealne i obie sprawdzą się zarówno, jako torebka na spacery z maluchem, jak i torebka do pracy! Nie jestem w stanie powiedzieć, która z nich jest lepsza, więc obie trafią na moją listę najlepszych gadżetów 2018 roku.

Odkurzacz Bissell Crosswave

bissell crosswave

Nie spodziewałam się, że na moją listę najlepszych gadżetów kiedykolwiek trafi odkurzacz, ale też nie sądziłam, że istnieją takie odkurzacze, jak Bissell CrossWave – które odkurzają i myją, a przy okazji potrafią wessać kilka jajek, rozlaną zupę czy mleko. Zakochałam się w nim bez pamięci i już sobie nie wyobrażam, że podłogę mogłabym umyć czymś innym niż Bissell! To jest dla mnie odkrycie na miarę suszarki bębnowej! Dlatego, jeśli jeszcze nie czytaliście o tym odkurzaczu, to koniecznie musicie nadrobić i zajrzeć na moją recenzję.

 

Tak prezentuje się cała jedenastka 2018 rok! Jeśli jest jakiś produkt, który szczególnie przypadł wam do gustu, ale nie znalazł się w moim zestawieniu to dajcie znać w komentarzu :)